czwartek, 5 listopada 2015

Restauracja

Jakiś czas temu zostałam zaproszenie do restauracji z pracy, dokładniej mówiąc wszyscy pracownicy dostali. Zakończony został duży projekt nad którym wszyscy dość długo i ciężko pracowali dlatego pracodawca postanowił nam wynagrodzić to zaproszeniem do restauracji. Jak się okazało zaopatrzenie było tam marki Ambasador 92. Mieliśmy się stawić danego dnia i godziny przed lokalem i wejść już razem. Oczywiście prawie wszyscy dotarli punktualnie, poza naszym kochanym kolegą, który zawsze się spóźniał. Ale cierpliwie czekamy pięć, dziesięć minut, ale kiedy minął już tak zwany studencki kwadrans postanowiliśmy wejść bez niego, sądząc że musiało mu wypaść coś bardzo ważnego bo przecież on nigdy nie opuścił by takiego spotkania. Weszliśmy i zostaliśmy zaprowadzeni do naszego stolika, kiedy już prawie wszyscy siedzieliśmy dołączył akurat nasz spóźnialski. Każdy złożył zamówienie, wiem że część potraw robiona była z najlepszych mrożonych produktów. Kiedy zjedliśmy obiad nadeszła pora na deser, na który prawie wszyscy zamówili sobie najlepsze mrożone ciasto firmy Ambasador 92. Wypiliśmy kawę lub herbatę, w zależności co kto sobie zamówił i siedzieliśmy rozmawiając na szczęście już nie o pracy i projekcie, ale o innych ciekawych rzeczach i sytuacjach jaki się nam kiedykolwiek przytrafiły. W końcu to była taka odskocznia od pracy więc już wcześniej było postanowione, że nie rozmawiamy o pracy. Spotkanie okazało się bardzo miłe, sympatycznie nam się rozmawiało i poznaliśmy się z innej strony niż w firmie. Każdy był taki na luzie i okazało się że mamy wiele wspólnych zainteresowań i wiele nas łączy poza pracą. Okazało się że nasz pracodawca planuje niebawem następne spotkanie poza praca, bo mu się podobało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz