Moja siostrzenica ostatnio miała w
szkole przygotowania do akademii z okazji 11 Listopada, czyli Święta
Odzyskania Niepodległości w Polsce. Bardzo przeżywała czy
wszystko jej się uda, czy się nie pomyli w żadnej swojej kwestii i
czy nie zgarnie jej trema. Na kilka dni przed akademią w domu cały
czas było słychać różne kwestie jej ról, a przede wszystkim
Hymn, śpiewała go naprawdę kilka razy dziennie. Miała zaśpiewać
także Legiony to żołnierska nuta, legiony to straceńców los,
legiony to żołnierska buta, legiony to ofiarny stos. My pierwsza
brygada, strzelecka gromada, na stos rzuciliśmy swój życia los, na
stos, na stos. Przyznam
szczerze, że udzielało się i nam to już potem i razem z nią
nuciliśmy, oczywiście aby jej nie przeszkadzać. Akademia miała
się odbyć dzień wcześniej bo jak wiadomo 11 nie idzie się do
szkoły. Rano ze stresu nie chciała zjeść nawet śniadania na
które mama podpiekła jej pyszne mrożone paluchy z masłem czosnkowym, które zamówiła oczywiście z firmy Ambasador 92, ale
po dłuższych namowach zjadła jednego a drugiego zapakowała sobie
na drugie śniadanie, które zje już po akademii. Wychodząc do
szkoły poprosiła jeszcze mamę aby zrobiła jej ulubiony obiad.
Moja siostra pojechała do szkoły na czas akademii aby dodać córce
otuchy i wsparcia, a także aby nagrać jej występ, żeby mogła
sobie na spokojnie obejrzeć później a także pokazać tacie, który
był w pracy, a także chciałby zobaczyć swoją pociechę w akcji.
Akademia się udała a jak wróciła na obiad czekały na nią
najlepsze mrożone warzywa przygotowane na parze marki Ambasador 92.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz