poniedziałek, 16 listopada 2015

Grzybki

Bardzo lubię las i spacery po lesie, a także chodzenie na grzyby, które także bardzo lubię w każdej postaci. Wybrałam się ponieważ słyszałam od kilku już osób że są, pogoda była ładna jak na listopad, ciepłe noce więc grzyby rosną. Najszybciej można teraz znaleźć gąski, czy podgrzybki. Boję się chodzić sama po lesie, bo to nigdy nie wiadomo kogo się tam spotka lub co, dlatego zawsze ktoś i towarzyszy, a że większość członków rodziny lubi grzybobrania to nie ma problemu aby kogoś namówić. W domu upiekłam najlepsze mrożone bułeczki oczywiście marki Ambasador 92 i zabraliśmy je ze sobą, bo wiadomo las wyciąga i szybko się w nim głodnieje, dlatego warto się zabezpieczyć a tym bardziej wtedy jak planuje się dłuższy wypad taki kilkugodzinny. Nawet jak grzybów się nie znajduje za bardzo to i tak lubimy sobie pochodzić, pooddychać świeżym powietrzem i odpocząć na łonie natury. Można także poobserwować różne zwierzęta, a czasem naprawdę ciekawe rzeczy robią. Na szczęście tym razem grzybów było dużo i nikt nie narzekał na ich brak i różnorodność. Poszliśmy także w choinki na maślaki, ponieważ lubimy z tych grzybów pierogi. Kiedy każdy napełnił swój koszyk wróciliśmy do domu i przyszła pora na obieranie trochę mniej przyjemną rzecz, ale wszystko się da przeżyć. Ale zanim zabraliśmy się za grzyby trzeba było się posilić jakimś obiadem, który na szczęście już na nas czekał. Zrobiona była zupa z najlepszych mrożonych produktów. Rozmowa przy obieraniu była najpierw o marce Ambasador 92 i ich produktach, a potem oczywiście o tym co będzie z grzybów.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz