Pewnego lata kiedy byłam jeszcze
dzieckiem rodzice zabrali mnie nad morze. Zawsze mówiłam i marzyłam
o tym aby zobaczyć morze i wreszcie moje marzenie się spełniło.
Pierwsze co jak zajechaliśmy po długiej podróży pojechaliśmy
prosto nad morze, żebym mogła je wreszcie zobaczyć. Pamiętam moje
słowa kiedy już stanęłam na plaży „widzę morze, moje marzenie
się spełniło teraz to już niech się dzieje co chce”. To była
jedna z najpiękniejszych chwil w życiu, piękniejszą było widzieć
zachód słońca nad morze, o czym także marzyłam i często
mówiłam. Stałam i patrzyłam w dal jak zahipnotyzowana, to było
coś cudownego, znaleźć się tam gdzie zawsze chciało się być.
Nie raz śniło mi się właśnie to czego wtedy doświadczyłam.
Wiem że niejedna osoba powie, głupia zachwycać się morzem, ale
dla mnie to bardzo wiele znaczyło i znaczy do dziś dnia. Potem
pojechaliśmy do domku który mieliśmy wynajęty. Zjedliśmy obiad,
bo akurat była ta pora, na który zaserwowali nam między innymi
najlepsze mrożone warzywa przyrządzone naprawdę wyśmienicie, do
tego było mięsko i sos mniam. Po obiedzie postanowiłam znowu iść
na plażę, a że to było bardzo blisko wybrałam się sama, rodzice
postanowili odpocząć i rozpakować się najpierw, ja nie mogłam
się powstrzymać i musiałam napatrzeć się na morze, plażę i
poczuć tą morską bryzę. Zasiedziałam się tam aż przyszła po
mnie mama mówiąc, że już pora na kolację, na którą było
najzdrowsze mrożone pieczywo, a do niego różne rodzaje wędlin.
Jak się okazało mrożone produkty mieli tylko marki Ambasador 92,
bo jak mówili dobre i sprawdzone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz