wtorek, 17 listopada 2015

Prawdziwa historia :-)


Od trzydziestu sześciu lat jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku. Będąc małym chłopcem nie odczuwałem tego, że jestem inny. Zbiegiem lat, gdy byłem w okresie dojrzewania zdałem sobie sprawę, że żyje w ograniczonym świecie. Obserwując moich kolegów i koleżanki czułem w sercu żel. Zazdrościłem im jak jeździli na rowerze i grali w piłkę. Zadawałem sobie jedno pytanie, dlaczego mnie to spotkało. Nigdy nie otrzymałem tak naprawdę odpowiedzi. Staram się żyć normalnie w miarę możliwości. Jestem osobą uśmiechniętą na pozór, ale tak szczerze to jest inaczej. Czuje się bardzo samotny i opuszczony przez moich przyjaciół. Bywają lepsze i gorsze dni z którymi muszę się zmagać każdego dnia. Najgorszą barierą są dla mnie schody i nie tylko. Czuję się wtedy bezradny i nie mogę się z tym pogodzić. Życie na łasce drugiej osoby to nic cudownego. Zdrowym się tylko tak wydaje, że to jest piękne. Słyszę komentarze "obsługują go i narzeka" sama dobroć. Oczywiście to mylne stwierdzenie. Życie w czterech ścianach prowadzi do dołka psychicznego. Trzeba być twardym, żeby to wszystko znieść. Po otrzymaniu skutera elektrycznego moje życie zmieniło się totalnie. Jestem mniej ograniczony. Czuje się wolny jak ptak, który został wypuszczony z klatki. Pamiętam pierwszy wyjazd na festyn młodości na którym było wiele atrakcji. Cudowna słoneczna pogoda i w tle miła muzyka dla ucha. Nie mogłem nacieszyć się widokiem tylu ludzi. Niesamowite. Miałem przyjemność spróbować smakołyków Firmy Ambasador 92. Były pyszne i pożywne. Nie znałem jeszcze tej firmy. Posiada różne produkty typu: Mrożone Pieczywo, Mrożone Ciasto i wiele innych. Smak rogalików z nadzieniem owocowym jest obłędny. Jestem wiernym klientem. Tylko Marka Ambasador 92 zdobywa moje uznanie. Spróbujesz i nie pożałujesz. Wolność to wielki dar.

1 komentarz: