piątek, 24 lutego 2017

Uczta


Tłusty Czwartek opowiada, jak każdy łakomie pączki zajada. Jak się oprzeć tej pokusie?- pytam mamusię. Dziś tłusty czwartek mamy, pyszne pączki pożeramy. Choć ja faworki wolę, kilka sobie zjeść pozwolę. Pyszne są pączusie z malinowym nadzieniem, także z budyniem nawet sobie cenię. Jedz, dużo pączków i faworków. Nie przejmuj się brzuchem, niech nie będzie maluchem. Rok po roku obiecuje sobie, że ograniczę w swojej diecie spożywanie słodyczy. Niestety słowa nie potrafię dotrzymać jak prawdziwy mężczyzna. Chwilami to wstydzę się tego, że jestem jaki jestem. Tłusty czwartek to dla mnie tradycja rodzinna. Spotykamy się po pracy na małą ucztę. Członkowie rodziny i przyjaciele przynoszą swoje wypieki przygotowane na Tłusty Czwartek. Pączki, faworki, oponki to nasze polskie wypieki, które wyróżniają naszą tradycję. Wszystko pięknie wygląda, a jeszcze lepiej smakuje. Jestem przekonany, że najlepsze słodkości są domowe. Potrafię zaskoczyć rodzinę, bo zawsze upiekę coś z Akademii Pomysłów. Pozwala mi ona wykazać się co potrafię. Trochę wyobraźni i masz Bułeczki Maślankowe z produktów Ambasador 92. Babeczki z Ciasta Biszkoptowego wypełnione masą waniliową, galaretką i truskawką to dopiero smaczek. Pączki oczywiście smakowały, ale moje wypieki z Marki Ambasador 92 zrobiły furorę wśród naszych pociech i tak powinno być. Słysząc takie słówka jak puszyste, doskonałe, wyjątkowe można zapomnieć o czwartku i nie liczyć kalorii. Słodkości zawsze poprawiają mi humor, a jeszcze bardziej miłe słowa od moich gości. Wyrzuty sumienia długo mnie męczą. Warto może nie warto, ale cóż? Człowiek po to żyje by mieć przyjemność, bo co nam zostało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz