Właśnie trwają ferie, nie tylko dzieci z nich
korzystają, ale także inni, między innymi nauczyciele i osoby, które mają wolne
i mogą zabrać swoje dzieci gdzieś, gdzie można odpocząć, pozwiedzać, poznać
nowe osoby i miejsca. Tego roku moja siostra, która jest nauczycielką postanowiła
zabrać swoje dzieci w góry do Zakopanego. Postanowili, że wyjadą wczesnym
rankiem, aby przed południem już być na miejscu, troszkę odpocząć po podróży
rozpakować najważniejsze rzeczy i jeszcze się wybrać pozwiedzać, albo
przynajmniej przejść się po Krupówkach. Na drogę zapakowała bułeczki maślankowe
dla dzieciaków, ponieważ je uwielbiają, a te marki Ambasador 92 to już w ogóle.
Zrobiła także kanapki z chlebem pasterskim i serem, a także z chlebem orkiszowym
masłem i wędliną, aby było na drogę, na śniadanie w samochodzie podczas
podróży. Mam nadzieję, że udadzą im się te ferie, pozwiedzają, pogoda im
dopisze i dzieciaki nie dadzą za bardzo w kość. Druga siostra niestety nie ma
możliwości zabrać swoich dzieci na ferie, ale za to pojechały do babci same,
zaraz pierwszego dnia ferii. Nie mogły się już doczekać i jak tylko skończyła się
szkoła od razu męczyły mamusię aby ich zawiozła. Wiem, że u babci nie będzie im
się nudzić tym bardziej, że uwielbiają tam jeździć i spędzać czas z dziadkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz