piątek, 10 lutego 2017

Niespodzianka od męża

Mąż postanowił zrobić mi niespodziankę i zaprosił na zakupy. Byłam bardzo zaskoczona. Kazał mi wybrać sukienkę, najlepiej elegancką nie patrząc na to ile kosztuje. Dopytywałam o co chodzi tak naprawdę ale nic nie chciał zdradzić. Kilka dni później dowiedziałam się, że szykuje dla mnie kolację walentynkową w jakimś bardziej ekskluzywnym lokalu i po to właśnie ta sukienka. Z radości rzuciłam mu się na szyję. Dawno nie byłam taka szczęśliwa. Nie mogłam doczekać się tego wieczoru, bo dawno razem nie wychodziliśmy. Zdradził mi wcześniej w jakim to miejscu będziemy świętować ten dzień i muszę przyznać, że panuje tam super klimat. Ucieszyłam się też z tego, że jest tam dużo miejsca na parkiecie, bo uwielbiam tańczyć. Stwierdziłam, że będziemy bawić się do białego rana, w końcu raz w roku są walentynki. Słyszałam, że organizatorzy zadbali również o wyjątkowe menu. Dania miały być wyborne. Powiem szczerze, że nie jadłem do tej pory tak wykwintnych dań, które zobaczyłam w naszym menu. Słyszałam również jak inni mówili, że robią wszystko z produktów marki Ambasador 92, która nigdy nie zawodzi. Mąż miał przy sobie menu jakie proponowali na ten wieczór i był w nim między innymi chleb orkiszowy, różne przystawki, znakomite dania główne, a także desery takie jak ciemny biszkopt z kremem owocowym, ciasto biszkoptowe z pianką cytrynową i lody z musem, oczywiście wszystko z produktów marki Ambasador 92. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz