środa, 22 lutego 2017

Cukiernia na medal



Moim marzeniem był domek wolno stojący z dala od ludzi. Od wielu lat mieszkam w blokowisku, każdy zagląda i podgląda. Ciągłe komentarze wykańczały mnie. Oszczędzałem bez końca, aby zdobyć trochę grosza i zmienić otoczenie. Ciągle brakowało, aż przyszedł taki dzień. Wujek nie miał dzieci i stwierdził, że musi komuś przekazać swój majątek w zamian za opiekę. Zgodziłem się mimo, że wiedziałem co mnie czeka, ale nie podałem się. Lubię pomagać chorym ludziom i zdobywać zaufanie. Najbardziej kręciła mnie cukiernia, która stała obok posesji. Kupiłem budynek, który nadawał się do rozkręcenia interesu. Długo wybierałem i zapoznawałem się z różnymi firmami. Zainteresowała mnie oferta z Firmy Ambasador 92. Coś nowego i dobrego. Na początku działalności ciężko było przekonać i zdobyć zaufanie do Marki Ambasador 92. Mało schodziło pieczywa i słodkości. Mimo, że było doskonałe. Zacząłem sprowadzać również Chleb Gryczany i Pasterski. W późniejszym okresie w prowadziłem, także Bułeczki Maślankowe i Ciasto Biszkoptowe. Dla stałych klientów dawałem promocje. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy poskutkowało. Do dziś współpracuje z Firmą Ambasador 92, gdyż każdy ich produkt jest świeży i najlepszy. Zaopatruje całe moje osiedle i zdobywam coraz większe grono klientów. Sprzedaje więcej i więcej. Wiadomo co dobre i świeże zapewnia większy popyt. Strach ma wielkie oczy, ale po czasie wszystko ułożyło się po mojej myśli. Jestem zadowolony z podjętej decyzji, a wujkowi będę wdzięczny do końca życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz