Moim marzeniem
był domek wolno stojący z dala od ludzi. Od wielu lat mieszkam w blokowisku,
każdy zagląda i podgląda. Ciągłe komentarze wykańczały mnie. Oszczędzałem bez
końca, aby zdobyć trochę grosza i zmienić otoczenie. Ciągle brakowało, aż
przyszedł taki dzień. Wujek nie miał dzieci i stwierdził, że musi komuś
przekazać swój majątek w zamian za opiekę. Zgodziłem się mimo, że wiedziałem co
mnie czeka, ale nie podałem się. Lubię pomagać chorym ludziom i zdobywać
zaufanie. Najbardziej kręciła mnie cukiernia, która stała obok posesji. Kupiłem
budynek, który nadawał się do rozkręcenia interesu. Długo wybierałem i
zapoznawałem się z różnymi firmami. Zainteresowała mnie oferta z Firmy Ambasador 92. Coś nowego i dobrego. Na początku
działalności ciężko było przekonać i zdobyć zaufanie do Marki Ambasador 92. Mało schodziło pieczywa i słodkości. Mimo, że
było doskonałe. Zacząłem sprowadzać również Chleb Gryczany i Pasterski. W późniejszym
okresie w prowadziłem, także Bułeczki Maślankowe
i Ciasto Biszkoptowe. Dla stałych klientów
dawałem promocje. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy poskutkowało. Do dziś
współpracuje z Firmą Ambasador 92, gdyż każdy
ich produkt jest świeży i najlepszy. Zaopatruje całe moje osiedle i zdobywam
coraz większe grono klientów. Sprzedaje więcej i więcej. Wiadomo co dobre i
świeże zapewnia większy popyt. Strach ma wielkie oczy, ale po czasie wszystko
ułożyło się po mojej myśli. Jestem zadowolony z podjętej decyzji, a wujkowi będę
wdzięczny do końca życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz