Wreszcie spadł śnieg więc od razu zaczęłam wszystkich po
kolei wyciągać na sanki lub narty. Tak się składa, że niedaleko nas jest spora
górka, a w zimę to raj dla wszystkich saneczkarzy i narciarzy, ponieważ można
sobie bezpiecznie pozjeżdżać. Oczywiście udało mi się namówić męża i siostrę i
poszliśmy pozjeżdżać. Wzięliśmy narty i sanki i szybko na górkę, wyścig kto
pierwszy zjedzie. Pobawiliśmy się, pozjeżdżaliśmy, wiem, że to dziwne, że takie
dorosłe osoby a idą na sanki, ale co tam raz się żyje i co starszym to nie
wolno. Po powrocie była oczywiście gorąca herbata na rozgrzewkę, a do tego
chleb orkiszowy własnoręcznie upieczony z produktów marki Ambasador 92. Po
południu zachciało nam się iść poszaleć jeszcze raz. W sumie trzeba korzystać póki jest śnieg, bo
nie wiadomo jak długo poleży. A przede wszystkim trzeba wykorzystać to, że chce
nam się w ogóle iść na dwór i oderwać się od telewizora i komputera. Poszaleliśmy
jak małe dzieci, spotkaliśmy innych
znajomych, wciągnęliśmy ich z nami do zabawy, była fajna zabawa, przyznam że
nie spodziewałam się że możemy i potrafimy tak się bawić , a co tam trzeba
wykorzystać zdrowie, zimę oraz chęci do szaleństwa. Po powrocie zjedliśmy bułeczki maślankowe z gorącą herbatą i odpoczęliśmy pod kocem. Ale było super,
powrócić na chwilę do dziecinnych lat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz