czwartek, 26 listopada 2015

Stacja PKP

Siedziałam sobie spokojnie na stacji PKP czekając na swoją koleżankę, z którą dawno się nie widziałyśmy ponieważ przeprowadziła się daleko ode mnie, gdy poczułam doskwierający głód. Jako że moja koleżanka przyjeżdżała do mnie po obiedzie, który miała zjeść w pociągu, a ja tego dnia nie zdążyłam zjeść, postanowiłam sobie kupić coś w budce obok, które umilą mi długie oczekiwanie. Okazało się, że mają tam najlepsze mrożone pieczywo, a dokładniej kupiłam sobie przysmak bawarski i koronę z kremem, które jak się okazało były z firmy Ambasador 92. Po odebraniu zamówienia wróciłam na miejsce, w którym czekałam, szczęśliwa jak nigdy że zaraz zacznę pochłaniać sporą ilość kalorii. W momencie gdy robiłam pierwszy kęs, kątem oka zauważyłam postać stojącą obok mnie. Odwróciłam się w stronę tej tajemniczej osoby i to był mój błąd. Obok mnie stał tak zwany "osiedlowy menel", a moje spojrzenie było dla niego zaproszeniem do rozmowy. Uśmiechnął się więc wyżej wymieniony osobnik swoim niepełnym uzębieniem i zaczął... - ale ładne bułeczki, wyglądają smakowicie... - z tej budki jest najlepsze mrożone pieczywo w mieście marki Ambasador 92 – powiedziałam. - czy gdybyś nie mogła zjeść to mógłbym dokończyć po tobie? Spojrzałam na niego i zrobiło mi się strasznie głupio, że tak szybko go oceniłam jako pijaka, który zaraz zacznie żebrać o pieniądze na alkohol, a on najzupełniej w świecie był głodny jak ja, lecz jemu się nie poukładało w życiu. Jako osoba o wielkim sercu oddałam mu całą porcję ale na szczęście podjechał pociąg i wysiadła moja koleżanka z którą szybko udałam się do domu na obiad. 

wtorek, 24 listopada 2015

Wspomnienie



Pamiętam, gdy wyjechaliśmy na obóz harcerski z pięcioma drużynami do Szwecji. Przepiękne miejsce. Rozłożyliśmy namioty w miejscowości Hoor. Tyle wrażeń. Obok piękna przystań na której znajdowały się łodzie, rowery wodne oraz kajaki. Zapoznaliśmy się z otoczeniem no i do roboty. Pamiętam jak drużynowy przekazał każdemu przydział obowiązków. Staraliśmy się współpracować z innymi grupami. Największą barierą był język Szwecki. Na początku przez pierwszy tydzień przewodnik uczył nas podstawowych słówek. Było trudno, ale po upływie czasu odważyliśmy się pójść do sklepu po zakupy. Bariera to język. Uniknęliśmy kompromitacji, bo wpadliśmy na pomysł, aby zakupić Pyszne Produkty Mrożone. Każdy wybrał coś dla siebie. Jaki wybór! Po powrocie zrobiliśmy sobie ognisko. Tańce i śpiewy do białego rana. Wczesnym świtem przygotowaliśmy pyszne śniadanko z Najzdrowszych Mrożonych Owoców. Zachwyt ogromny. Pytano nas z jakiej firmy serwujemy te łakocie. Okazało się, że to Firma Ambasador 92. Wiadomo teraz że, to najlepsze i najzdrowsze dania. W upalne dni chodziliśmy rozkoszować się pysznymi lodami. Różnorodność smaków i owoców zwalały z nóg. Wiem, że dobry produkt to samo zdrowie. Jeździliśmy co drugi dzień w różne miejsca, upajać się pięknymi krajobrazami. Stołowaliśmy się w restauracji, która serwowała jedzonko z Firmy Ambasador 92. Pamiętam do dziś deser z mrożonych jagód i ciasteczka polane gorącą czekoladą. Same pyszności. Mówią co dobre szybko kończy się. Mimo wszystko jest co wspominać. Żal było odjeżdżać. Po powrocie do domu, także wprowadziłem w swoje menu produkty tej firmy. Domownikom bardzo smakuje. Chciałoby się więcej i więcej. Oczywiście, Tylko Marka Ambasador 92 ma bogaty asortyment, który zaopatruje nie tylko polskich klientów. Spróbujcie, a ocenicie sami.

Opowiadanie

Za szkolnych lat lubiłam pisać opowiadania. Sprawiało mi to frajdę i byłam w tym na tyle dobra, że pisałam czasem zapominalskim lub mniej zdolnym uczniom niektóre prace w kilkanaście minut od ręki, przyjmując w zamian gorące podziękowania i colę ze szkolnego sklepiku. Pewnego dnia, tuż po rozpoczęciu długiej przerwy pod moją klasę podbiegł rok starszy kolega. Pisali akurat wypracowanie w klasie i nie potrafił nic wymyślić, bardzo mnie prosił abym szybko mu coś napisała choć w skrócie, bo inaczej dostanie jedynkę i będzie miał duże problemy w związku z tym. Jednym z tematów jaki mi podał był „moja przygoda w kuchni”. Dodatkowym atutem tutaj było to, że ja lubiłam przebywać w kuchni i pomagać mamie w różnych przygotowaniach posiłków. Napisałam, że pewnego razu kiedy wiedziałam, że przyjdą goście postanowiłam przygotować dla nich jakiś poczęstunek. W mojej kuchni dominują produkty z firmy Ambasador 92. Na początek zrobiłam kompot z najzdrowszych mrożonych owoców, potem zabrałam się za zapiekankę warzywną do której użyłam najlepszych mrożonych warzyw a na koniec zabrałam się za ciasto i tu się wydarzyło coś co niestety zablokowało moją dość sprawnie idącą pracę. Kiedy wyjmowałam mąkę wysunęła mi się z rąk i cała zawartość nowej torby rozsypała się po całej kuchni i narobiło się tyle bałaganu, że sprzątanie zajęło mi chyba godzinę. Kiedy ogarnęłam kuchnię kontynuowałam robienie ciasta, które udało się wstawić do piekarnika już bez niespodzianek, ale jak się okazało ustawiłam złą temperaturę i moje ciasto się przypaliło. Także przyjęłam gości niestety bez ciasta, a podałam mrożone ciasto marki Ambasador 92. 

poniedziałek, 23 listopada 2015

Własna działalność



O powiem wam swoją historię, która odmieniła nasze życie. Nie mogłem przepatrzeć jak moja dziewczyna męczy się w swojej pracy. Pracowała w zakładzie jako krawcowa. Codziennie pracowała na akord i zostawała po godzinach. Użerała się z dojazdami, które utrudniały jej życie. Wracała wyczerpana na maksa. Nawet nie miała siły zjeść obiadu tylko padała na twarz. Wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić. Pieniądze otrzymane od rodziców ułatwiły mi start. Zasięgnąłem porady u mojego przyjaciela, który od kilku lat prowadzi własną działalność handlową. On utwierdził mnie w działaniu. Obiecał pomóc w razie wątpliwości i kłopotów. Chciałem spełnić marzenie mojej ukochanej. Wynajęliśmy lokal na cukiernię. Cieszyła się bardzo z tego pomysłu, ale miała wątpliwości, czy to wypali. Zapoznała się z kilkoma ofertami i w prowadziła je w swojej cukierni. Po kilku miesiącach doznała niesamowitego wrażenia. W ciągu tygodnia musiała robić podwójne zamówienia na Pyszne Mrożone Pieczywo. Klienci nie mogli nachwalić się jakie to smaczne i puszyste słodkości. Na weekend zamawiali najczęściej Znakomite Mrożone Ciasto. Najlepsza reklama to poczta pantoflowa. Okazało się po czasie, że klienci do tej pory nie znali Firmy Ambasador 92. Obecnie działalność przynosi nam wysokie zyski. Był to strzał w dziesiątkę. Cukiernia odmieniła nam życie, a dziewczyna uwierzyła w siebie. Wrócił jej uśmiech na buzi i zadowolenie. Człowiek, spełniony może przenosić góry nie czując zmęczenia. Warto ryzykować, gdy ma się pod ręką Tylko Markę Ambasador 92. Można liczyć na wysokiej klasy słodkości, które są naprawdę najsmaczniejsze. Mogę zapewnić, bo sam jestem łasuchem na słodkie. Lubię wieczorem do kawy zjeść kawałek ciasteczka i poznawać nowe smaki. We dwoje lepiej smakuje. Polecam !!!

piątek, 20 listopada 2015

Od dziecka



Od dziecka chciałem grać na instrumentach klawiszowych. Na pierwszą komunię świętą dostałem organy od chrzestnego. Od tamtej pory w każdej wolnej chwili ćwiczyłem muzykowanie. Po roku samodzielnego grania rodzice zapisali mnie na dodatkowe lekcje gry na organach. Moja radość długo nie trwała, ponieważ pan od nauki gry krzyczał i bił mnie po rękach. Przestałem chodzić na zajęcia i sam uczyłem się grać. Po krótkim czasie potrafiłem zagrać każdą piosenkę ze słuchu. Nasz kościelny organista zauważył mój talent i zaproponował grę na mszy świętej. Była to wielka radość dla całej rodziny i samego siebie. Gdy wyprowadziłem się, ze swojej rodzinnej miejscowości zapomniałem o swoich marzeniach i wpadłem w wir codziennej pracy. Po 10 latach dostałem od znajomej nowe organy i sprzęt nagłaśniający. Zainwestowałem też w mikrofon i wszystko rozpocząłem od nowa. Przypomniałem sobie stare czasy i niespełnione marzenie o własnym zespole. Gdy już powtórzyłem wszystkie utwory postanowiłem pochwalić się rodzinie swoim talentem. Rodzina była zachwycona i zaproponowała granie na 50 rocznicy ślubu mojej cioci z wujkiem. Na uroczystości zostałem zaproszony na poczęstunek. Wszystko było pyszne, ale moją uwagę przyciągnęły słodkości, które znajdowały się na stole. Pyszne Mrożone Ciasto z którego były ciasteczka w kształcie korony czy koperty miały wyjątkowy smak i chrupkość. Podpytałem cioci z kąt pomysł na takie słodkości. Okazało się, że wyroby cukiernicze zaopatrywała Firma Ambasador 92. Pierwszy raz spotkałem się z tą marką, ale muszę powiedzieć, że minął już rok a ja nadal kupuję ich produkty. Są to gotowe Znakomite Produkty Mrożone i nie wymagają pracy. Wystarczy włożyć je do piekarnika i gotowe. Są one najlepsze i najzdrowsze spośród innych marek. Nawet przy moich wrzodach nie odczuwam dyskomfortu trawiennego dlatego polecam Tylko Markę Ambasador 92 ponieważ to firma z tradycją. Na pewno każdy z was znajdzie coś pysznego dla siebie, ponieważ różnorodność wyrobów jest bardzo duża.

Spełnione marzenie

Pewnego lata kiedy byłam jeszcze dzieckiem rodzice zabrali mnie nad morze. Zawsze mówiłam i marzyłam o tym aby zobaczyć morze i wreszcie moje marzenie się spełniło. Pierwsze co jak zajechaliśmy po długiej podróży pojechaliśmy prosto nad morze, żebym mogła je wreszcie zobaczyć. Pamiętam moje słowa kiedy już stanęłam na plaży „widzę morze, moje marzenie się spełniło teraz to już niech się dzieje co chce”. To była jedna z najpiękniejszych chwil w życiu, piękniejszą było widzieć zachód słońca nad morze, o czym także marzyłam i często mówiłam. Stałam i patrzyłam w dal jak zahipnotyzowana, to było coś cudownego, znaleźć się tam gdzie zawsze chciało się być. Nie raz śniło mi się właśnie to czego wtedy doświadczyłam. Wiem że niejedna osoba powie, głupia zachwycać się morzem, ale dla mnie to bardzo wiele znaczyło i znaczy do dziś dnia. Potem pojechaliśmy do domku który mieliśmy wynajęty. Zjedliśmy obiad, bo akurat była ta pora, na który zaserwowali nam między innymi najlepsze mrożone warzywa przyrządzone naprawdę wyśmienicie, do tego było mięsko i sos mniam. Po obiedzie postanowiłam znowu iść na plażę, a że to było bardzo blisko wybrałam się sama, rodzice postanowili odpocząć i rozpakować się najpierw, ja nie mogłam się powstrzymać i musiałam napatrzeć się na morze, plażę i poczuć tą morską bryzę. Zasiedziałam się tam aż przyszła po mnie mama mówiąc, że już pora na kolację, na którą było najzdrowsze mrożone pieczywo, a do niego różne rodzaje wędlin. Jak się okazało mrożone produkty mieli tylko marki Ambasador 92, bo jak mówili dobre i sprawdzone.

czwartek, 19 listopada 2015

Na wsi

Kiedyś chłopak zabrał mnie na wieś do swojej babci. Namawiał mnie na ten wyjazd dłuższy czas, ponieważ ja jako wstydliwa istotka nie chciałam się zgodzić właśnie dlatego, że się wstydziłam. W końcu dałam się przekonać i pojechaliśmy. Mieszkała w mały drewnianym domku, po prostu się zakochałam w tym miejscu jak tylko wysiadłam z auta. Przed domem mały ogródek z pięknymi kwiatami, na podwórku trawa a na końcu ogródek warzywny. Przed domem ławeczka, na której siedziała babcia i czekała na nas. Wzięłam ze sobą najlepsze mrożone pieczywo z firmy Ambasador 92, ponieważ wiedziałam, że jak jej wnuk jeździł do niej to zawsze takowe jej zawoził ponieważ bardzo je lubiła i prosiła aby jej przywozić. Czekała na nas z obiadem na który był rosół ze swojskiej kury mniam, i mięsko z tejże kury z warzywami z jej ogródka, ale jakie dobre, świeże i zdrowe. Kompot babcia zrobiła ze swoich owoców, które rosły niedaleko za domem a miała tam jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, maliny. Kiedy zjedliśmy te pyszności mój chłopak zabrał mnie na spacer do pobliskiej rzeki. Ku mojemu zaskoczeniu było tam wiele osób, na rzecze zrobiona była tama i dzieciaki kapały się w niej. Woda oczywiście nie była bardzo głęboka i miała różne poziomy dla różnych dzieciaków. Świetna sprawa dla tych którzy nie mają możliwości jechać na basen czy nad morze a chcą zakosztować kąpieli. Po powrocie zerwaliśmy trochę owoców z drzew aby można było zrobić najzdrowsze mrożone owoce na zapas, zjedliśmy pyszną zdrową kolację, którą zrobiła babcia i pora była się zbierać do domu. To był świetny dzień.  

środa, 18 listopada 2015

To się chwali



Moja córeczka wracając ze szkoły ma posępną minkę. Szczerze mówiąc to nie lubi uczyć się. Nie jest prymuską, ale za to uwielbia zajęcia sportowe. Gra w koszykówkę. Widać, że robi to z wielką pasją, która jej daje mnóstwo radości i przyjemności. Któregoś dnia w padła do domu z wielkim hukiem. Oznajmiła nam, że w jej klasie jest dziewczyna, która porusza się na wózku inwalidzkim. Szkoła postanowiła jej pomóc w zakupie nowego wózka o napędzie elektrycznym. Niestety taki sprzęt wiele kosztuje a jej rodziny na to nie stać. Jej rehabilitacja pochłania dużo pieniędzy. Po wysłuchaniu tej historii postanowiłem przyłączyć się. Kontaktowałem się z dyrektorem szkoły i przedstawiłem swój plan działania. Byłem bardzo zadowolony, że cała szkoła przyłączyła się do tej akcji. Jednak można liczyć jeszcze na innych. Odbył się charytatywny festyn. Było wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży. Uczestnicy mogli wziąć udział w zajęciach plastycznych i pokazać swoje umiejętności malarskie. Małe pociechy bawiły się na zamku dmuchanym. Były szczęśliwe i pełne radości. Panowała cudowna atmosfera. Wszyscy dobrze bawili się. Zespół muzyczny umilał nam czas. Stały stoiska na których widniał napis Firma Ambasador 92. Znajdowały się przeróżne produkty. Wszystko było przepyszne. Potrawy smakowały domowo. Smaczne Mrożone Ciasto znikało jak błyskawica. Padały same dobre słowa od uczestników. Coś dobrego. Pyszności o dobrej i zdrowej jakości były Dobre Mrożone Produkty. Teraz wiem, że tylko Marka Ambasador 92 produkuje produkty, które cieszą się dobrą opinią wśród konsumentów. Symboliczna złotówka za kawałek ciasta okazała się dużą wartością. Dziewczyna jest szczęśliwa, bo jej życie zmieniło się na lepsze. Moja córka nadal intensywnie ćwiczy i pomaga innym. Ludzie są wspaniali.

Wino

Jesień kojarzy mi się także z winogronem. W ogrodzie rośnie winogron już od wielu lat dlatego się rozrósł i jest go naprawdę sporo. A w tym roku obrodził bardzo ładnie. Postanowiliśmy go jakoś wykorzystać, bo wiadomo nie zje się aż tyle. Daliśmy znajomym i sąsiadom a z reszty postanowiliśmy zrobić wino. Po śniadaniu na które było najlepsze mrożone pieczywo, postanowiliśmy udać się do ogrodu. Poszliśmy zrywać winogron przy czym trzeba było się troszkę także nagimnastykować, ponieważ niektóre gałęzie poszły naprawdę wysoko i potrzebna była drabina aby móc dostać się do tych najwyższych partii, a na samej górze wiadomo największe i najładniejsze. Jak to często bywa. Oberwaliśmy wszystko i po wyczyszczeniu wsypaliśmy do słoja na wino. Zasypaliśmy cukrem i odstawiliśmy, potem nastąpiła dalsza procedura związana z robieniem taka jak drożdże i inne jakieś dodatki, ja nie za bardzo wiem jak się to robi i co dodaje, pozostawiłam to rodzicom, którzy pamiętają jak ich rodzice kiedyś tam robili. Część winogronu zamroziliśmy aby było na kompot jako najlepsze mrożone owoce, które kupujemy tylko marki Ambasador 92, wiadomo, że te najlepsze, ale swoje też będą pyszne tak jak firmowe. Cały okres fermentacji i robienia się wina trwa dość długo, dlatego musimy cierpliwie czekać na efekty, ale myślę że do świąt się zrobi i będziemy mogli się w święta pochwalić własnym wyrobem. Poczęstować gości do obiadu lampką swojego wina. Czekanie, czekanie, czekanie, ale mam nadzieję że będzie się opłacać, bo ten smak swojskiego wina jest bezcenny. Już nie możemy się doczekać kiedy wreszcie się to nasze wino zrobi, ale poczekamy.  

Zwycięstwo



Od 15 lat w moim mieście prowadzę małą gastronomię. Jest to jedyny dochód mojej rodziny, gdyż po wypadku samochodowym moja żona straciła częściowo czucie w rękach i przestała pracować. Latami staraliśmy się o grupę i rentę dla niej. Mój bar był bardzo lubiany w mieście, ale od jakiegoś czasu klientów było coraz mniej. Postanowiłem coś zrobić w obawie przed bankructwem. Na początku zmieniliśmy wystrój lokalu, ale i to nie pomogło. Ciasta, które proponowaliśmy naszym klientom nie sprzedawały się i jedzenie też nie schodziło jak dawniej. Byłem załamany i zrezygnowany. Oddałem całe serce temu miejscu. Rozumie też czasy które nastały, zarobki małe a jedzenie drogie. Gdy już byłem o krok od zamknięcia, mój syn obchodził osiemnaste urodziny i tam miałem okazje porozmawiać z jego rówieśnikami o tym czego oczekują od mojego baru, aby częściej zaczęli go odwiedzać. Padło dużo propozycji. Po nocy pełnej obaw postanowiłem działać. Skontaktowałem się z kolegą syna Karolem, który miał praktyki w Firmie Ambasador 92. To firma z ponad dwudziestoletnią tradycją i słynie z najzdrowszego i najlepszego jedzenia. Wprowadziłem do baru bagietki z masłem czosnkowym, twistery z szynką i cebulą oraz pizzę wegetariańską. Te wypieki proponowaliśmy w godzinie lunchu. Są to Produkty Mrożone typu Najlepsze Mrożone Ciasto i inne. W każdej chwili można je szybko przygotować. Wypieki są aromatyczne i niedrogie. Do kawy zaczęliśmy podawać Koperty malinowo-waniliowe oraz ślimaki z kremem i rodzynkami. To wspaniały pomysł na tanie i dobre jedzenie już nie czekam na kuriera, który często się spóźniał, tylko sam piekę te pyszności a w dodatku zapachy przyciągają z ulicy kolejnych klientów. Tylko Marka Ambasador 92 proponuje taką gamę produktów, dlatego co jakiś czas zmieniamy nasz asortyment z czego klienci są bardzo zadowoleni. Zapraszam na najlepsze wypieki w mieście.

wtorek, 17 listopada 2015

Kemping

Było to kilka lat temu. Wracaliśmy z Holandii. Ciągnęliśmy ze sobą ładny, duży kemping. Pomimo że podczas jazdy przebywanie w środku jest zabronione, to znajomemu chciało się spać i poszedł do środka. Rozebrał się i w majtkach spał sobie smacznie, kiedy my jechaliśmy dalej. Po dłuższym czasie stanęliśmy na stacji po kawę. Kupiliśmy jeszcze do tego pyszne mrożone pieczywo na dalszą drogę. Znajomy się w tym momencie przebudził się, niepostrzeżenie wyszedł za kemping i załatwiał w najlepsze potrzeby fizjologiczne, gdy my odjechaliśmy bez niego. Nikomu nawet nie przyszło by do głowy, że mógłby wysiąść, wszyscy byli przekonani, że ciągle śpi. Tak więc został przy granicy po polskiej stronie, w samych majtkach bez telefonu. Szybko zjawiła się policja, wytłumaczył, że pomimo zakazu spał w kempingu podczas jazdy, a my lecimy właśnie autostradą w kierunku Katowic. Policja na kogutach zaczęła nas gonić. Gdy nas złapali, zapytali kogo mamy w kempingu. Jak kogo? Przecież się nie przyznamy, bo jest za to mandat. Mówimy, że nikogo nie ma. Pytanie się powtórzyło kilka razy, aż wkurzony kumpel krzyczy z radiowozu „zostawiliście mnie na stacji, wszystko powiedziałem". Dostaliśmy mandat, chociaż jak nas zatrzymali to naprawdę nie mieliśmy nikogo, więc trochę niesprawiedliwie, no ale cóż. Zatrzymaliśmy się potem na obiad oczywiście w świetnych humorach, nawet koledze się poprawił mimo takiej niemiłej przygody. Zamówiliśmy najlepsze mrożone warzywa marki Ambasador 92 jak było napisane w karcie i ruszyliśmy dalej w trasę do domu. Do dziś się śmiejemy ze spania w kempingu podczas jazdy i na pewno nigdy tego nie zapomnimy. 

Prawdziwa historia :-)


Od trzydziestu sześciu lat jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku. Będąc małym chłopcem nie odczuwałem tego, że jestem inny. Zbiegiem lat, gdy byłem w okresie dojrzewania zdałem sobie sprawę, że żyje w ograniczonym świecie. Obserwując moich kolegów i koleżanki czułem w sercu żel. Zazdrościłem im jak jeździli na rowerze i grali w piłkę. Zadawałem sobie jedno pytanie, dlaczego mnie to spotkało. Nigdy nie otrzymałem tak naprawdę odpowiedzi. Staram się żyć normalnie w miarę możliwości. Jestem osobą uśmiechniętą na pozór, ale tak szczerze to jest inaczej. Czuje się bardzo samotny i opuszczony przez moich przyjaciół. Bywają lepsze i gorsze dni z którymi muszę się zmagać każdego dnia. Najgorszą barierą są dla mnie schody i nie tylko. Czuję się wtedy bezradny i nie mogę się z tym pogodzić. Życie na łasce drugiej osoby to nic cudownego. Zdrowym się tylko tak wydaje, że to jest piękne. Słyszę komentarze "obsługują go i narzeka" sama dobroć. Oczywiście to mylne stwierdzenie. Życie w czterech ścianach prowadzi do dołka psychicznego. Trzeba być twardym, żeby to wszystko znieść. Po otrzymaniu skutera elektrycznego moje życie zmieniło się totalnie. Jestem mniej ograniczony. Czuje się wolny jak ptak, który został wypuszczony z klatki. Pamiętam pierwszy wyjazd na festyn młodości na którym było wiele atrakcji. Cudowna słoneczna pogoda i w tle miła muzyka dla ucha. Nie mogłem nacieszyć się widokiem tylu ludzi. Niesamowite. Miałem przyjemność spróbować smakołyków Firmy Ambasador 92. Były pyszne i pożywne. Nie znałem jeszcze tej firmy. Posiada różne produkty typu: Mrożone Pieczywo, Mrożone Ciasto i wiele innych. Smak rogalików z nadzieniem owocowym jest obłędny. Jestem wiernym klientem. Tylko Marka Ambasador 92 zdobywa moje uznanie. Spróbujesz i nie pożałujesz. Wolność to wielki dar.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Grzybki

Bardzo lubię las i spacery po lesie, a także chodzenie na grzyby, które także bardzo lubię w każdej postaci. Wybrałam się ponieważ słyszałam od kilku już osób że są, pogoda była ładna jak na listopad, ciepłe noce więc grzyby rosną. Najszybciej można teraz znaleźć gąski, czy podgrzybki. Boję się chodzić sama po lesie, bo to nigdy nie wiadomo kogo się tam spotka lub co, dlatego zawsze ktoś i towarzyszy, a że większość członków rodziny lubi grzybobrania to nie ma problemu aby kogoś namówić. W domu upiekłam najlepsze mrożone bułeczki oczywiście marki Ambasador 92 i zabraliśmy je ze sobą, bo wiadomo las wyciąga i szybko się w nim głodnieje, dlatego warto się zabezpieczyć a tym bardziej wtedy jak planuje się dłuższy wypad taki kilkugodzinny. Nawet jak grzybów się nie znajduje za bardzo to i tak lubimy sobie pochodzić, pooddychać świeżym powietrzem i odpocząć na łonie natury. Można także poobserwować różne zwierzęta, a czasem naprawdę ciekawe rzeczy robią. Na szczęście tym razem grzybów było dużo i nikt nie narzekał na ich brak i różnorodność. Poszliśmy także w choinki na maślaki, ponieważ lubimy z tych grzybów pierogi. Kiedy każdy napełnił swój koszyk wróciliśmy do domu i przyszła pora na obieranie trochę mniej przyjemną rzecz, ale wszystko się da przeżyć. Ale zanim zabraliśmy się za grzyby trzeba było się posilić jakimś obiadem, który na szczęście już na nas czekał. Zrobiona była zupa z najlepszych mrożonych produktów. Rozmowa przy obieraniu była najpierw o marce Ambasador 92 i ich produktach, a potem oczywiście o tym co będzie z grzybów.  

niedziela, 15 listopada 2015

Parapetówka



Miesiąc temu z naszego bloku wyprowadzili się nasi najlepsi znajomi. W naszym życiu zrobiło się nudno i pusto. Nasza najmłodsza córka bardzo tęskniła za Martynką, która była jej najlepszą przyjaciółką. Tydzień temu znajomi zaprosili nas na nowe mieszkanie i zaproponowali nocleg w nowym domu. Byliśmy szczęśliwi, że będziemy mogli ich w końcu odwiedzić i zobaczyć. Nadia z radości skakała, a uśmiech z jej twarzy nie schodził do wieczora. W sobotę cała nasza rodzina zapakowała się i udała do małej wsi nieopodal naszego miasta. Po dotarciu na miejsce byliśmy zauroczenie miejscem gdzie stał nowy dom znajomych. Piękny ogród, wkoło las i ogromny taras. Dziewczynki szybko udały się na plac zabaw, który zbudował dziadek Martynki. Radość była ogromna. Żona ze znajomą nie wychodziły z kuchni przez godzinę. Nie mogłem nagadać się z Markiem. Razem ze znajomym zrobiliśmy grilla a dziewczyny pichciły w kuchni. Zapachy wydostające się z domu sprawiały, że ciekła mi ślinka. W końcu po dobrej godzinie wszyscy usiedliśmy do stołu. W pierwszej kolejności zjadłem bagietkę o smaku czosnkowym był to extra dodatek do grillowanej kiełbaski. Z ciekawości zapytałem znajomą co to właściwie jest i jak to zrobiła. Okazało się, że te pyszności pochodzą z Firmy Ambasador 92 i nie wymagają dużo pracy. Wystarczy kupić gotowy produkt i włożyć do piekarnika. Są to Produkty Mrożone i dlatego po wyjęciu z piekarnika smakują jak świeże. Wiele razy próbowałem Mrożonych Produktów,  ale żaden z nich nie był tak dobry. Tylko Marka Ambasador 92 spełnia wszystkie moje oczekiwania. Produkty Mrożone Ciasto Są Najlepsze I Najzdrowsze. Do kawy miałem przyjemność posmakować koronę z malinami i kremem. Dziewczynki nie potrafiły oprzeć się smakowi tych ciasteczek i zjadły wszystkie ciasteczka z kremem. Gorąco polecam Produkty Firmy Ambasador 92.

piątek, 13 listopada 2015

Wspomnień ciąg dalszy

Po spotkaniu z moją rodziną nastąpiła kolej na mnie, moje odwiedziny u jego rodziny i zapoznanie się. Bałam się bardzo jak mnie odbiorą i czy zaakceptują, chociaż za każdym razem słyszałam, że nie mam się czego obawiać bo na pewno mnie polubią, a nawet pokochają, bo zna swoją rodzinę i mnie i skoro on mnie pokochał to i oni na pewno też to zrobią. Żeby zabłysnąć kupiłam pyszne mrożone pieczywo, w domu zrobiłam jak się należy i zabrałam ze sobą na pierwsze spotkanie. Oczywiście zakupione było z firmy Ambasador 92. umówiliśmy się że jak będę już niedaleko to dam znać i moja miłość o mnie wyjdzie, bo nie chciałam wchodzić sama do jego domu. Ja poszłam do niego w porze kolacji na którą tak naprawdę byłam zaproszona. Przywitali mnie wszyscy bardzo miło i sympatycznie. Rodzice mili naprawdę niezłe poczucie humoru, a ja od razu się domyśliłam po kim to ma mój ukochany. Do kolacji podany był kompot z najlepszych mrożonych owoców, jak się potem dogadałyśmy z płcią piękną okazało się że one także kupują markę Ambasador 92. kolacja przebiegła nam bardzo szybko, ponieważ każdy miał dużo do powiedzenia i było bardzo dużo żartów i śmiechu, bo jak się okazało ta jego rodzinka to naprawdę fajna i rozrywkowa rodzinka. Dostałam nakaz ha ha nakaz niech będzie i tak, żeby ich częściej odwiedzać, kiedy tylko będę miała czas o ochotę. Wiedziałam, że z tego skorzystam nie raz ponieważ bardzo ich polubiłam i świetnie się czułam u nich w domu i w ich towarzystwie. Choć i tak to on częściej bywał u mnie.

Nowe wyzwanie



Nie było łatwo w okresie studiów. Pięć lat to jednak trochę czasu spędzonych na uczelni i wiele nie przespanych nocy. Jestem chłopakiem bardzo upartym. Dotrwałem do końca. Byłem dumny i nie mogłam w to uwierzyć. Myślałem, że z takim wykształceniem bez problemu znajdę pracę w kierunku handlowca. Wielkie rozczarowanie mnie dopadło, gdy bywałem na rozmowach kwalifikacyjnych. Wymagano, odemnie doświadczenia i stażu. Śmieszne to było. Miałem je zdobyć zaraz po studiach. Straciłem już nadzieję, że jakakolwiek firma mnie zatrudni. Podczas spaceru z moim psem zauważyłem na tablicy ogłoszenie. Miałem obawy, gdy dzwoniłem do tej firmy. Bałem się kolejnej odmowy. Niesamowite! Dostałam pracę. Uśmiechnęło się do mnie szczęście. Mogłem wykonywać to co lubię. Praca w Firmie Ambasador 92 to sama przyjemność. Zaopatrywałem sklepy i supermarkety w produkty tej firmy. Bogaty asortyment. Zainteresowanie wśród handlowców ogromne. W ofercie znajdowały się : Mrożone Warzywa, Mrożone Owoce, Mrożone Ciasto oraz Mrożone Pieczywo. Mina zadowolonego szefa mówiła za siebie. Miałem wysoką sprzedaż. Powtarzał ciągle, że nadaję się do tej pracy. Jestem człowiekiem komunikatywnym i potrafię sprzedawać. Moim zdaniem to nie tylko zależy od handlowca. Firma, która produkuje dobrej jakości produkty sama zyskuje klientów. Tylko Marka Ambasador 92 jest godna polecenia i nie trzeba się za nią wstydzić. Konsumenci, którzy używają tych produktów wiedzą, że to najlepsze i zdrowe jedzenie. Wystarczy spróbować, by się przekonać. Prościej i łatwiej w prowadzić w swoją dietę zestaw witamin. Potrzebne są one do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Sam się o tym przekonałem, ponieważ od pewnego czasu nie mam problemu ze swoim zdrowiem. Wiem Co Jem !!!

Bezrobocie



Od pół roku jestem osobą bezrobotną. Siedzenie w domu doprowadziło mnie do lenistwa i zabrało chęć do życia. Każdy dzień wygląda tak samo. Zero kontaktu z ludźmi i światem. Patrzenie na te same rzeczy przez 24 godziny na dobę sprawiło, że popadłem w depresję. Na szczęście w moim mieście Urząd Pracy kierował ludzi na różnego rodzaju kursy. Był kierunek fryzjer, opiekun czy też budowlaniec. Po wytypowaniu listy osób, które zakwalifikowały się do otrzymania możliwości korzystania z kursu okazało się, że moja skromna osoba uzyskała tą możliwość. Na samym początku ta wiadomość nie ucieszyła mię, bo niby jaki kierunek miałem wybrać. Po zastanowieniu się wybrałem opiekuna dla osób starszych. Trafiłem do domu opieki i zajmowałem się starszymi ludźmi. Szybko nawiązałem kontakt z ludźmi. Czułem się potrzebny i zadowolony, że mogę pomagać innym. Pewnego dnia trafiłem do kuchni gdzie miałem pomagać w przygotowywaniu potraw. Pomyślałem, że to bardzo męcząca praca, gdyż pieczenie czy obieranie ziemniaków dla takiej dużej grupy zajmuje dużo czasu. Szybko okazało się, że moje obawy są mylne. Naszą kuchnie zaopatrywała Firma Ambasador 92. Produkty Mrożone Warzywa okazały się doskonałym sposobem na szybką przekąskę a w dodatku były najlepsze spośród tych, które wcześniej smakowałem. Bagietki z masłem czosnkowym czy też Najzdrowsze Mrożone Produkty znikały z talerzy w mgnieniu oka. Ich delikatna powłoka i aromatyczne nadzienie to ulubione potrawy wszystkich mieszkańców. Tylko Marka Ambasador 92  sprawdziła się w 100%. To najlepsze i najzdrowsze jedzenie, ponieważ są one utrwalane podczas głębokiego mrożenia, które pozwala zachować swoją wartość odżywczą wygląd a nawet kształt. Gorąco polecam produkty tej firmy.

czwartek, 12 listopada 2015

Święto Niepodległości

Moja siostrzenica ostatnio miała w szkole przygotowania do akademii z okazji 11 Listopada, czyli Święta Odzyskania Niepodległości w Polsce. Bardzo przeżywała czy wszystko jej się uda, czy się nie pomyli w żadnej swojej kwestii i czy nie zgarnie jej trema. Na kilka dni przed akademią w domu cały czas było słychać różne kwestie jej ról, a przede wszystkim Hymn, śpiewała go naprawdę kilka razy dziennie. Miała zaśpiewać także Legiony to żołnierska nuta, legiony to straceńców los, legiony to żołnierska buta, legiony to ofiarny stos. My pierwsza brygada, strzelecka gromada, na stos rzuciliśmy swój życia los, na stos, na stos. Przyznam szczerze, że udzielało się i nam to już potem i razem z nią nuciliśmy, oczywiście aby jej nie przeszkadzać. Akademia miała się odbyć dzień wcześniej bo jak wiadomo 11 nie idzie się do szkoły. Rano ze stresu nie chciała zjeść nawet śniadania na które mama podpiekła jej pyszne mrożone paluchy z masłem czosnkowym, które zamówiła oczywiście z firmy Ambasador 92, ale po dłuższych namowach zjadła jednego a drugiego zapakowała sobie na drugie śniadanie, które zje już po akademii. Wychodząc do szkoły poprosiła jeszcze mamę aby zrobiła jej ulubiony obiad. Moja siostra pojechała do szkoły na czas akademii aby dodać córce otuchy i wsparcia, a także aby nagrać jej występ, żeby mogła sobie na spokojnie obejrzeć później a także pokazać tacie, który był w pracy, a także chciałby zobaczyć swoją pociechę w akcji. Akademia się udała a jak wróciła na obiad czekały na nią najlepsze mrożone warzywa przygotowane na parze marki Ambasador 92.
 

wtorek, 10 listopada 2015

Wspomnienia

Wspomnienia, wspomnienia – dobrze że są, co prawda zdarzają się różne i te miłe i te gorsze lub całkiem złe. Mnie naszło na te miłe i młodzieńcze. Koniec szkoły podstawowej, średnia już wybrana, wakacje się zaczęły i wraz z nimi pierwsza miłość tylko ta już bardziej poważna nie taka przedszkolna. Na początku spotykaliśmy się na gruncie neutralnym, z dala od naszych domów i rodziców. Jak to pierwsza miłość trochę wstydliwa i dlatego w ukryciu i sekrecie przed rodzicami, bo co powiedzą, że jeszcze za wcześnie, że najpierw szkoła i tym podobne. Nasze pierwsze spotkania odbywały się w kawiarni gdzie chodziliśmy na najlepsze mrożone ciasto i herbatę, dowiedzieliśmy się w międzyczasie tych naszych schadzek że było marki Ambasador 92. Jak się okazało obydwoje wybraliśmy to samo liceum i cieszyliśmy się z tego bardzo, bo mogliśmy się spotykać nawet na przerwach, ale póki co było przed nami zapoznanie z rodzicami i rodzeństwem. W połowie wakacji doszliśmy do wniosku, że pora przestać się ukrywać i czas na zapoznanie. Pewnego dnia kiedy siadaliśmy do obiadu na który były moje ulubione najlepsze mrożone warzywa przygotowane w parowarze, zadzwonił dzwonek. Otwieram a tam stoi moja miłość z bukietem frezji dla mojej mamy. Wszedł przywitał się i oczarował moją rodzinę swoją kulturą, humorem, zachowaniem. Oczywiście zjadł z nami obiad i oficjalnie został zaakceptowany z czego się bardzo ucieszył, a ja wiedziałam, że tak będzie i byłam to spokojna. Skoro ja sobie go wybrałam i pokochałam rodzinie też musiał się spodobać, bo my akceptujemy swoje wybory i decyzje, no chyba że już naprawdę są złe.  

Nowe auto



Pewnego dnia straciłem już siły. Moje stare auto wyprowadziło mnie z równowagi. Stwierdziłem, że mój teść miał świętą rację mówiąc, że stare auta to kupują tylko zamożni ludzie. Śmiałem się z tego, ale teraz wiem, że miał rację, bo ile ja już zainwestowałem w tego gruchota. Stale mnie za wodzi i muszę wkładać w niego dużo kasy. Kosztuje mnie to dużo nerwów, a mechanicy biorą dużo kasy. Zrobiłem bilans miesięczny i stwierdziłem, że lepiej kupić nowe auto, nawet na raty. Uśmiechnęło się do mnie szczęście, bo mój teść wygrał szóstkę w totolotka. Zabrał mnie do salonu samochodowego. Nie myślałem, że z niego taki gostek i kupi mi nowe wymarzone autko. Nie mogłem wyjść z podziwu. Zawsze marzyłem o czarnym BMW i marzenie spełniło się. Teściunio powiedział mówisz i masz. Pomyślałem, że to sen! Kazałem się uszczypać, by czar prysnął, a to prawda. Do końca życia będę wdzięczny za ten gest. Bałem się ogromnie, gdy wręczył mi kluczyki. Nogi miałem jak z waty. Nigdy nie prowadziłem auta prosto z igły. Coś niesamowitego! Nie słyszałem nawet silnika. Co za jazda! Na koniec dnia po emocjach udaliśmy się moją furą do restauracji na kolację. Kelner polecił nam zupkę warzywną i pieczywo. Niebo w gębie. Byliśmy bardzo ciekawi z czego to jest przygotowane. Zdradzono nam, że wykorzystali do tego Najzdrowsze Mrożone Warzywa z firmy Ambasador 92, która zaopatruje tą restauracje w Znakomite Mrożone Produkty. Potrawy są najzdrowsze i najlepsze. Moim zdaniem tylko Marka Ambasador 92 jest godna polecenia. Jestem ulubieńcem tej firmy i na co dzień wykorzystuje ich produkty. Produkt dobrej jakości to postawa zdrowego jedzenia.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Przeprowadzka

Przypomniało mi się jak zmieniliśmy miejsce zamieszkania, rodzice dostali pracę w innym rejonie i niestety musieliśmy się przeprowadzić. Nie byliśmy zachwyceni z tego powodu, my jako dzieci oczywiście. Mieliśmy tam swoich znajomych, swoją szkołę, babcię blisko, dlatego w ogóle nie było nam na rękę wyjechać i zmienić wszystko, no ale niestety jak mus to mus. Nasza mama jest bardzo gościnną osobą i zaraz po wprowadzeniu się do nowego domu postanowiła zapoznać się z sąsiadami. Upiekła najlepsze mrożone ciasto, które zamawiała często tylko marki Ambasador 92 i poszła z nim do sąsiadów. Oczywiście została bardzo miło przyjęta. My jako dzieci poszłyśmy z nią ponieważ mama nam powiedziała, że mieszkają tam także dzieci w podobnym wieku do naszego także się zapoznamy i chociaż to będziemy już miały z głowy, nie będziemy jej marudzić, że nikogo tu nie znamy i chcemy wracać. Zapoznaliśmy się i od tamtej pory jesteśmy chyba najlepszymi przyjaciółmi, między innymi dzięki mamie, która już na samym początku nas zapoznała i nowi znajomi nas wdrażali w nowe towarzystwo, nową szkołę, nowe życie, bo przeprowadzka to początek czegoś nowego. Dzięki nim było nam łatwiej się tam zagospodarować i rozpocząć nowe życie. Spotkania z sąsiadami są u nas częste, albo my u nich albo oni u nas, ale zawsze jak się spotykamy to z jakimiś ciastami, daniami. Pamiętam jak pewnego razu sąsiadka przyniosła pyszne mrożone warzywa, były tak dobrze przyrządzone, tak nam smakowały, że do dziś pamiętam ich smak i często są przygotowywane i zawsze kupowane tylko firmy Ambasador 92, bo sprawdzone i wiadomo,że najlepsze a także najzdrowsze.  

Wieczór kawalerski



Byłem ogromnie zaskoczony, gdy mój kumpel z pracy wręczył mi zaproszenie na swój ślub. Uważałem, go za nieśmiałego chłopaka. Zawsze w jego stronę szły śmieszne komentarze, że nigdy nie znajdzie swojej wybranki. Wszyscy zrobiliśmy wielkie oczy, gdy otrzymaliśmy zaproszenia. W padł mi do głowy niesamowity pomysł. Postanowiłem z kumplami zorganizować mu wieczór kawalerski. Przeprowadziłem małe śledztwo, by dowiedzieć się jakie jest młodego najskrytsze marzenie. Dowiedziałem się, że pasjonują go samoloty. Więc zacząłem przeglądać strony internetowe. Miałem ciężko dokonać wyboru. Mnóstwo jest ofert na rynku. Ciężko się zdecydować. Zaciekawiła mnie strona, która miała ciekawą ofertę loty motolotnią. Coś wspaniałego. Natychmiast zarezerwowałem pakiet dla naszej paczki. Nie mogłem doczekać się, czy trafiłem z niespodzianką. Oczywiście nasz młody nie miał o tym zielonego pojęcia. Co go czeka tego dnia. Sam byłem ciekawy jego reakcji. Powiem szczerze, że sam nie zdecydował bym się na taki czyn, bo jestem niesamowity bojek. Nadszedł wieczór kawalerski. Porwaliśmy pana młodego i udaliśmy się do Torunia. Młody nie domyślał się, gdzie zmierzamy. Był w szoku termicznym, gdy zobaczył lotnisko. Myślałem, że będzie się bał, gdy przyjdzie czas lotu. Mówił, że lubi krew pulsującą w żyłach i dodatkowy zastrzyk adrenaliny. Cudowne przeżycie! Nie do określenia! Wszystkim dziękował za tak wspaniały prezent. Po emocjach udaliśmy się do restauracji na kolację i na drinka. Jedzonko było przepyszne. Najbardziej smakowało nam Mrożone Ciasto i Mrożone Owoce z Firmy Ambasador 92. Było lekkie i rozpływało się w ustach. Nie spotkałem się jeszcze z tak dobrą jakością produktów. Przekonałem się, że tylko Marka Ambasador 92jest najlepsza i najzdrowsza. Pan młody uznał, że ten dzień był dla niego najwspanialszy i nie zapomni najsmaczniejszych, najlepszych potraw w tym dniu.

piątek, 6 listopada 2015

Pierwszy listopad



Dzień za dniem mijają dni i miesiące. Człowiek żyje codziennością. Praca i obowiązki to gonitwa. Wiem sam po sobie, że bardzo szybko mija czas. Zbiegiem lat rzadziej pamiętamy o naszych bliskich, którzy opuścili nas na zawsze. Mam na myśli dzień Wszystkich Świętych. Od młodych lat lubiłem ten dzień. W pamięci pozostały mi chwile, gdzie z moją mamą porządkowaliśmy stare opuszczone groby. Nie zapomnę jej słów, jak mówiła, gdy mnie synku zabraknie pamiętaj, żeby nasze rodzinne groby były zawsze zadbane. Do tej pory, gdy nadchodzi pierwszy listopada jest to dla mnie szczególny czas. Dopada mnie chwila zadumy i refleksji, że człowiek czasami nie potrafi docenić drugiej osoby dopóki jej się nie straci. Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą - te słowa księdza Jana Twardowskiego są bardzo cenną wskazówką, która powinna stać się mottem życiowym każdego człowieka. Dlatego, daję przykład moim dzieciom. Każdego roku wraz z moją rodziną odwiedzamy groby naszych bliskich i nie tylko. W mojej rodzinie stało się tradycją, że po mszy świętej spotykamy się u mnie na obiedzie i pyszne Mrożone Ciasto. Jestem bardzo zadowolony, że moja rodzina i przyjaciele, nigdy nie opuścili mnie w takim dniu. Z niecierpliwością czekają na poczęstunek. Niespodzianka tym razem. Drobiowe flaczki i Mrożone Pieczywo. To nie byle co. Wszyscy zajadali się z apetytem. Musiałem zdradzić, że to jest Najlepsze Mrożone Pieczywo z firmy Ambasador 92. Goście byli zaskoczeni jakością i smakiem pieczywa. Padło słowo. Niesamowite. Ja odparłem oczywiście, bo tylko Marka Ambasador 92 jak dobrej jakości produkty. Do kawusi nie zabrakło również słodkości tej samej marki. Dla mnie to doskonały producent. Zasługuje na słowa uznania. Wyśmienite produkty można polecać każdemu.

czwartek, 5 listopada 2015

Restauracja

Jakiś czas temu zostałam zaproszenie do restauracji z pracy, dokładniej mówiąc wszyscy pracownicy dostali. Zakończony został duży projekt nad którym wszyscy dość długo i ciężko pracowali dlatego pracodawca postanowił nam wynagrodzić to zaproszeniem do restauracji. Jak się okazało zaopatrzenie było tam marki Ambasador 92. Mieliśmy się stawić danego dnia i godziny przed lokalem i wejść już razem. Oczywiście prawie wszyscy dotarli punktualnie, poza naszym kochanym kolegą, który zawsze się spóźniał. Ale cierpliwie czekamy pięć, dziesięć minut, ale kiedy minął już tak zwany studencki kwadrans postanowiliśmy wejść bez niego, sądząc że musiało mu wypaść coś bardzo ważnego bo przecież on nigdy nie opuścił by takiego spotkania. Weszliśmy i zostaliśmy zaprowadzeni do naszego stolika, kiedy już prawie wszyscy siedzieliśmy dołączył akurat nasz spóźnialski. Każdy złożył zamówienie, wiem że część potraw robiona była z najlepszych mrożonych produktów. Kiedy zjedliśmy obiad nadeszła pora na deser, na który prawie wszyscy zamówili sobie najlepsze mrożone ciasto firmy Ambasador 92. Wypiliśmy kawę lub herbatę, w zależności co kto sobie zamówił i siedzieliśmy rozmawiając na szczęście już nie o pracy i projekcie, ale o innych ciekawych rzeczach i sytuacjach jaki się nam kiedykolwiek przytrafiły. W końcu to była taka odskocznia od pracy więc już wcześniej było postanowione, że nie rozmawiamy o pracy. Spotkanie okazało się bardzo miłe, sympatycznie nam się rozmawiało i poznaliśmy się z innej strony niż w firmie. Każdy był taki na luzie i okazało się że mamy wiele wspólnych zainteresowań i wiele nas łączy poza pracą. Okazało się że nasz pracodawca planuje niebawem następne spotkanie poza praca, bo mu się podobało.