piątek, 19 czerwca 2015

Świeże Bułeczki



Ulicami miast przemieszczają się tłumy ludzi. Każdy szuka coś dla siebie. Obserwując ich wkoło można powiedzieć, jak ciężko trzeba pracować na każdy kawałek chleba. Przykro mówić jak ludzie marnują pieczywo. Jednego popołudnia wyglądałem przez okno i cóż, zauważyłem. Grupka młodzieży stoi i szepcze do siebie. Może zorganizujemy festyn dla dzieci i młodzieży. Pokarzemy im, jaka to ciężka i mozolna praca w piekarnictwie. Ile nieprzespanych nocy. Każdy wybredza pieczywem i często marnuje. Ile leży po śmietnikach, czy to na tym polega, szacunek do chleba. Nie wiem, chyba że komuś nie smakuje. Może licha jakość. Zapytałem czy mogę przyłączyć się do nich i pomóc. Jednogłośnie odpowiedzieli, ależ naturalnie. Ucieszyłem się. W duchu powiedziałem, w końcu przydam się do czegoś. Wydrukowaliśmy zaproszenia dla kilkaset osób. Licznie przybyli. Zaczęło się. Organizatorzy zaprosili wszystkich do współpracy. Zakupili dobrej jakości produkty, takie jak: mąka, drożdże tłuszcz itd. Zaczęli rozrabiać ciasto na bułeczki i chlebek z różnymi ziarnami. Niezła zaprawa. Byli śmiałkowie, którzy mówili, co tam dla nas. My wszystko potrafimy a przepisy nam nie potrzebne. Nic z tego. Po godzinie byli padnięci. Odeszli w dal odpocząć. Na ich miejsce przychodzili inni, aby wyrabiać ciasto na chrupiące pieczywo. Była to duża ilość, ponieważ każdy miał posmakować z upieczonego ciasta swój wyrób. Przy stoiskach zrobiło się gwarno i ciasno. Każdy czekał na swój kawałek pieczywa. Niezła draka. Zabrakło, ale na szczęście pomysłodawca tego festynu miał w zapasie dużą ilość w zapasie. Może to dziwne, ale dobra firma Ambasador92, nigdy nie zawodzi. Na koniec były podziękowania i dla każdego smaczne ciasteczko na osłodę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz