wtorek, 2 czerwca 2015

Piknik Szkolny

Pewnego dnia mój synek wracając, ze szkoły miał na twarzy wielki uśmiech. Ja byłem z zdziwiony jego nastrojem, ponieważ zawsze wraca z opuszczoną głową. Zapytałem się co takiego wydarzyło się, że jest tak zadowolony. Oznajmił nam, że w nagrodę za udział w konkursie szkolnym został nagrodzony. Pojedzie na piknik rybacki. Powiem szczerze, że w duszy śmiałem się z tego ponieważ mój syn nie był zapalonym rybakiem. Nadszedł długo oczekiwany dzień wyjazdu. Od samego rana była w domu bieganina, żeby niczego nie zapomnieć. Gdy dotarliśmy na miejsce byliśmy zaskoczeni ilością uczestników tego pikniku. Organizatorzy zapewnili dzieciom wiele atrakcji. Można było wziąć udział w zajęciach sportowych i plastycznych. Starsze dzieci próbowali swoich sił w łowieniu ryb a najmłodsi bawili się zjeżdżając na zamku dmuchanym. Obserwując młode pokolenie byłem zaszokowany ich zapałem. Byli bardzo zaangażowani w tym co robią. Nawet mój syn dawał z siebie wszystko a jak złapał pierwszą rybkę to skakał z radości. Między czasie można było zobaczyć przepisy kulinarne i zjeść kiełbaskę z grilla. Umilały nam czas także występy zespołów muzycznych. Miło słuchało się. Sam bym sobie pośpiewał, gdyż w podstawówce byłem w zespole muzycznym. Zaraz przypominały mi się młode lata. Oj kiedy to było. Nadeszła długo oczekiwana chwila. Nagrody dla uczestników pikaniu. Każdy uczestnik dostał upominek. Bardzo mi podobało się, że nagrody były jednakowe. W oczach dzieci było widać wielką radość. Na koniec imprezy czekała jeszcze jedna słodka niespodzianka. Były to lody ufundowane z firmy Ambasador 92. Nie spotkałem się jeszcze z taką firmą, która miała by tak bogaty asortyment. lody znikały jak błyskawica. Naprawdę były pyszne. Udany dzionek dzięki synkowi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz