W
czerwcową sobotę w padł mi do głowy szalony pomysł. Postanowiłem zorganizować spotkanie klasowe po latach.
Wziąłem się do działania i zacząłem
dzwonić po koleżankach i kolegach z mojej klasy. Nie było łatwo nawiązać
kontaktu, ponieważ wszyscy rozsypali się po świecie. Jak to się mówi dla
chcącego nic trudnego. Ups nadszedł dla mnie ten szczególny dzień. Fajnie było
zobaczyć się po latach. Powiem szczerze, ze połowy osób nie rozpoznałem. Wstyd
się przyznać, ale każdy się zmienia. Latek przybywa. Koniec sentymentów. Czas
na zabawę. Wypiliśmy szampana i udaliśmy się na poczęstunek. W blasku ogniska
zajadaliśmy się kiełbaskami i chrupiącymi bułeczkami ze sezamem. Każdy
zachwalał pieczywo po prostu niebo w gębie. Słyszałem tylko takie komentarze co
to za wspaniała firma która ma tak pyszne pieczywo. W końcu nie wytrzymałem i
zdradziłem tajemnicę. Ja prowadzę to piekarnictwo
w firmie Ambasador 92. Byli w szoku. Kolejna niespodzianka. Słynna
zupa grochowa i pulchny chlebek razowy z żytniej mąki. Obok degustacja. Można
było posmakować pieczywa na słodko i lody.
A jaki wybór! Wszyscy zajadali się i chwalili te produkty. Nasz klasowy muzyk
umilał nam czas grając na gitarze. Wszyscy śpiewali a w międzyczasie wspominali
czasy szkolne. Wielką niespodzianką było przybycie naszej pani wychowawczyni.
Obdarowano ją pięknym bukietem róż za trud i poświęcenie w nasze
wychowanie. Emocje były tak duże, że
popłynęły łzy. Warto po latach spotykać się i wracać pamięcią do miłych chwil a
czasami do złych. Pomijając wszystko bardzo cieszyłem się, że wychowawczyni
także chwaliła pieczywo z firmy w której pracuje. Mimo że nie byłem prymusem
doceniła mój zawód który wykonuje. Otrzymałem
gromkie brawa za zorganizowanie tej imprezy. Naprawdę warto było.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz