Dwie sąsiadki postanowiły, że
urządzą między sobą rywalizację w pieczeniu ciast i ciasteczek.
Miało to być ilościowo i oczywiście jakościowo. Najpierw
postanowiły zrobić zakupy, zdecydowały się na produkty z
cukiernictwa z firmy Ambasador 92, następnie wybrały dogodny dla
nich dzień. Udało im się zrobić to w jednej kuchni ponieważ
jedna z nich miała znajomego który miał własną restaurację i
udostępnił im kuchnię na parę godzin, aby mogły spróbować
swoich sił. W wyznaczony dzień i o danej godzinie obie stawiły się
na miejscu zwarte i gotowe do działania. Po przygotowaniu się i
zapoznaniu z kuchnią zabrały się do roboty. Było oczywiście przy
tym wiele śmiechu ale i dogryzania sobie nawzajem, a także
przechwałki która to jest lepsza. - wiesz pewnie i tak Ci się nie
uda, - po co się tak starasz i tak wyjdzie Ci zakalec, - ale to
strasznie wygląda, wstyd się z tym nawet pokazać, nawet pies tego
nie ruszy, haha i tym podobne teksty były często rzucane między
nimi. Każda z nich miała przepisy i według nich musiały zrobić
ciasto i ciasteczka, które potem miały dać przypadkowym
przechodniom do degustacji i oczywiście oceny, które lepsze. Część
miała zostać wystawiona w restauracji w której piekły i także
goście mieli próbować i oceniać. Po skończonej pracy tak też
się stało, nastąpił najbardziej stresujący moment kiedy była ta
wyczekana degustacja i czekanie na wynik, która upiekła lepsze.
Kiedy już wszystkie ciasta i ciasteczka znikły nadeszła pora
rozstrzygnięcia i ku zaskoczeniu wszystkich i nikogo wygrana miała
tylko jeden głos więcej od drugiej, czyli praktycznie można
powiedzieć że obie były równie dobre w tym co lubiły robić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz