poniedziałek, 8 czerwca 2015

Stołówka

W większości szkół działają jakieś sklepiki, stołówki z gastronomią w których można kupić jakieś jedzenie, przekąskę coś do picia. Dzięki temu rodzice w domu mają mniej pracy, ponieważ nie muszą przygotowywać drugiego, a często nawet pierwszego śniadania dając swoim dzieciom parę groszy. Najczęściej jednak te pociechy zamiast bułki kupują jakieś chipsy, bądź batony co nie jest najlepszym rozwiązaniem, no ale niestety takie teraz czasy nastały. W gimnazjum bądź w szkołach średnich te pieniążki na bułkę często idą jeszcze na inne rzeczy na przykład na kosmetyki, albo nawet gorzej na zakazane używki. Kiedy ja chodziłam do szkoły podstawowej mieliśmy sklepik, w którym można było kupić bułki słodkie, jakieś batony, chipsy i oczywiście coś do picia, jakieś soki, napoje, wody. Co było w tym ciekawego sklepik prowadziła jedna z pań nauczycielek, ale sprzedawałyśmy my uczennice na przerwach i zapisywałyśmy co się kończy albo co można nowego zakupić i przekazywałyśmy pani, która uzupełniała braki lub dokupowała wskazane przez nas produkty, bo w końcu kto wie lepiej co jest potrzebne jak same zainteresowane tym osoby. W szkole średniej w sklepiku była już stołówka w której można było zjeść nawet coś na gorąco. Pamiętam, że tamten sklepik zaopatrywała firma wysokich standardów i dlatego było sporo ciekawych i smacznych rzeczy. Było zdrowe jedzenie, ale były także fast foody które do najzdrowszych już nie należą. Można było zjeść pyszne pierogi z domowego przepisu, lub hamburgera, czy nawet samą bułkę z parówką na gorąco lub zimno jak kto wolał. Oczywiście była także kawa i herbata. Wiem, że teraz są w szkołach obiady, czyli jest coraz lepiej i więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz