środa, 17 czerwca 2015

Kino



W niedzielne popołudnie wybrałem się na długi spacer z psem. Spacerując cieszyłem się z pięknej słonecznej pogody. W tygodniu moja praca nie pozwala mi na takie wypady, gdyż brakuje mi na to czasu. Niespodzianka. Spotkałem moich starych znajomych, których nie widziałem wieki. Przysłowie mówi że góra z górą się nie zejdzie a człowiek zawsze. Zaproponowali mi wyjście do kina na film podtytułem Akademia Pomysłów. Zgodziłem się od razu, bo uwielbiam nowości kinowe. Nie myślałem, że to będzie tak ciekawy film. Tytuł wydawał się beznadziejny. A tu szok. Coś w moim guście. Komedia romantyczna oparta o miłości. Młody chłopak bardzo samotny i z krzywdzony przez los nie mógł znaleźć dziewczyny. Jego związki trwały tylko kilka miesięcy i czar pryskał. Prowadził restauracje o dużej branży kulinarnej. Polecał, także konsumentom uczestniczenie w kursie Akademia Pomysłów. Najciekawszym wątkiem dla mnie były pokazy nakrywania stołu oraz tworzenie kompozycji na talerzach. Szybkość i pomysłowość w jego rękach doprowadziła mnie do zdumienia. Chciałbym chociaż trochę posiadać jego umiejętności. Jednak zdarzają się cuda. Dziewczyna, która uczestniczyła w pokazie na koniec zostawiła mu na chusteczce numer telefonu. Prosiła o kontakt. Po kilku dniach nabrał odwagi i zadzwonił do niej. Umówili się na Lody. Nie mógł doczekać się tego dnia. Pierwsze spotkanie upłynęło im w miłej atmosferze. Czuli się jakby znali się od lat. Na kolejną randkę zaprosił ją do swojej restauracji na romantyczną kolację. Danie, które zaserwował zwaliło ją z nóg. Kaczka faszerowana jabłkami i nutką miodu. Przez żołądek do serca. Długo oczekuje się, a tu przychodzi nagle. Cierpliwość popłaca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz