Już wrzesień, a co się z tym wiąże początek szkoły i
jesień. Dzieci skończyły wakacje i musiały powrócić do szkolnych ławek, ale
przed tym miały fajny okres, czyli zakupy rzeczy szkolnych. Dla nich to fajne
zajęcie i frajda, gorzej dla rodziców, którzy muszą wtedy wydać sporą kwotę
pieniędzy. Im więcej pociech tym kwota wyższa, ale tak to już jest. W każdym
markecie czy sklepie podstawowymi rzeczami na wystawach były oczywiście
artykuły szkolne, a wiadomo reklama dźwignią handlu. Widziało się naprawdę dużo
rodzin, które się zaopatrywały w nie. Często widziało się, że dzieci ciągnęły
swoich rodziców na jakieś jedzenie czy lody. Jedni szli do Mc Donalds, inni do
KFC, na lody, do kawiarni na ciastko. Pracując w kawiarni właśnie w tym okresie
nasilił się ruch całych rodzin z dziećmi i rozmowy o zakupach szkolnych. W kawiarni
najlepiej schodziły lody z posypką czekoladową, a także ciasto kokosowo – wiśniowe
i lemon delight, które są przygotowywane ze składników marki Ambasador 92.
Bardzo często było także oglądanie na stolikach zakupionych już rzeczy i debata
co jeszcze zostało i namawianie rodziców na jakieś dodatkowe, bądź firmowe,
albo z motywami z bajek lub filmów dla dzieci zeszyty, piórniki i inne potrzebne
im rzeczy. Czasami aż włosy dęba stawały jak się tego słuchało, a czasem można się
było uśmiać, ach te dzieci, tak to już z nimi jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz