poniedziałek, 19 września 2016

Piknik wrzesień

Piękne słoneczne dni sprzyjają ludziom na wypady za miasto. Będąc na zakupach spostrzegłem plakat. „Strażak to Pan”. Nazajutrz wybrałem się z rodzinką na piknik. Gromady ludzi a ile młodzieży. Oczy duże. Stragany, butiki, stoliki z pysznościami. Coś niesamowitego. Po godzinie zaczęły zjeżdżać się wozy strażackie każdy na sygnale. Dech w piersiach zapierał oddech. No i zaczęło się. Zawody strażackie trwały kilka godzin. Uczestnicy na ochotnika mogli brać udział w zawodach. Wiadomo strażak potrafi a my to beznadzieja. Niektórzy otrzymali nagrody za wysiłek jaki dali od siebie. Wcale to nie było proste. W ogromnym namiocie widniał napis – otrzymasz nagrodę, ale sam ją ozdobisz lub wykonasz. Na stole było tysiące Foremek Czekoladowych.Obok produkty do wypełnienia. Chętni otrzymali przepisy i w ten sposób mogli wykonać pyszne ciasteczka i osobiście zjeść. Za najbardziej piękne wykonanie Firma Ambasador 92 ufundowała z ciasta samochód strażacki. Był piękny. Kolor czerwieni pamiętam do dziś. Fajna zabawa. Każdy mógł spróbować swoich umiejętności w biegach. Gasić pożar. Brać udział w akcji wypadek. Poważne sprawy, ale w zabawie cieszą. Późnym wieczorem zaproszono wszystkich na Kawę i Ciasto Kokosowo Wiśniowe. Największa lekcja mojego życia. Nauczyłem się udzielać pierwszej pomocy poszkodowanemu. Pokonałem strach zero stresu. Warto uczestniczyć w takich zawodach, bo nasze społeczeństwo to wstydliwy naród. Ciężko przekonać do pomocy drugiemu człowiekowi. Fajny piknik. Śmiechu co niemiara. Sami widzicie coś za coś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz