czwartek, 15 września 2016

Przedszkolaki

Pierwszy tydzień września był dla mnie okresem małego stresu. Mój synek zaczął chodzić do przedszkola. Obawiałem się najgorszego jak on sobie poradzi. Dla niego to nowe wyzwanie w życiu. Mały chłopiec potrzebuje jeszcze dużej uwagi. Do tej pory pomagała nam w opiece moja teściowa, która była dla niego całym światem. Byliśmy bardzo zaskoczeni jaki nasz synek okazał się dzielny. Nawet nie uronił jednej łezki. Doskonale zaaklimatyzował się w nowym miejscu. Codziennie wieczorem pyta się kiedy pójdzie do dzieci i do swojej pani Zosi. Widać po nim, że lubi chodzić do przedszkola. Chociaż mówi, że będzie troszeczkę za nami tęsknił. Gdy widzi płaczącego kolegę to mówi, że chłopaki nie płaczą. Potrafi jeszcze pocieszać inne smutne dzieci. Podjęliśmy słuszną decyzję z tym przedszkolem. Widać jak się doskonale rozwija. Śpiewa piosenki i mówi wierszyki. Śmiejemy się, że rośnie nam nowy wokalista w rodzinie. Cieszymy się niezmiernie, że odbywają się raz w tygodniu specjalne nauki języka obcego. Małe dzieci łatwo przyswajają obce języki. Również mają kącik Akademia Pomysłów, gdzie uczą się przegotowywać proste jedzenie. Robią kolorowe kanapeczki i pieką różne ciasteczka. Sam uczestniczyłem w tych zajęciach. Pełniłem rolę dodatkowego opiekuna. Z zawodu jestem cukiernikiem. Sprawiło mi ogromną radość. Obserwowałem jak te małe rączki starają się naśladować starszych. Było mnóstwo śmiechu i zabawy. Zwróciłem uwagę, że zostały wykorzystane produkty Firmy Ambasador 92. Eklery bardzo dzieciom smakowały. Zjadły je z wielkim apetytem. Maluchy są prawdomówne i krzyczały jeden za drugim jakie to pyszne. Nie trzeba było pytać same odpowiedziały. Dzieci jak to dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz