czwartek, 15 września 2016

Internet

Pewnego dnia spotkałam się z moją koleżanką w kawiarni, w której mają pyszne ciasta i desery ze składników marki Ambasador 92, zamówiłyśmy sobie ciasto lemon delight, kawę i eklery, ponieważ je uwielbiamy i zaczęłyśmy rozmawiać. Opowiadała o swojej córce, która ma około czternastu lat. Przez pewien czas pisała ona z koleżanką w podobnym wieku. Problem był w tym, że ani razu się nie widziały, po prostu poznały się przez internet. Nadszedł czas, kiedy zapytała swoich rodziców o spotkanie z - nazwijmy ją - Marysią. Najpierw nie zgodzili się, ale po miesiącu błagania postawili jej jeden warunek, że może spotkać się, ale tylko w obecności jednego z nich. Mąż koleżanki miał stać trochę dalej od córki, ale w pobliżu. Zgodziła się. Nadszedł wyczekiwany dzień. Podjeżdża samochód i jak pewnie domyślacie się, czternastoletnia Marysia okazała się być około czterdziestoletnim facetem. Jak to usłyszałam zamarłam. Uważajcie, z kim spotykają się i piszą wasze dzieci. Potem nasza rozmowa toczyła się już w temacie internetu i związanych z tym oszustów, którzy właśnie jak w przypadku koleżanki córki nabierają inne niewinne dziewczyny i robią im czasem wielką krzywdę. Od tamtej pory zaczęłyśmy być bardziej wyczulone na punkcie internetu i jego niespodzianek ha. Nigdy nie wiadomo co czai się za rogiem jak to się mówi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz