Od dawna podobał mi się pewien chłopak, pracował w
kawiarni. Nie wiedziałam, jak flirtować. Więc zaczęłam oglądać filmiki na internecie.
Znalazłam po długim poszukiwaniu tekst "Cieszę się, że trafiłam na ciebie,
dzięki temu wiem, że moja kawa będzie dobra". Nie wiem, czy brzmiał tak
dokładnie, ale ucieszona poszłam po kolejną kawę wypowiedziałam te słowa, na co
on: " Za to mogę ręczyć i za tak miłe słowa mogę zaproponować jeszcze
pyszne ciasto kokosowo - wiśniowe ze składników marki Ambasador 92, a także z tej
samej firmy eklery". Skorzystałam i wzięłam wszystko, co mi zaproponował,
ale najważniejszy i najlepszy w tym wszystkim był jego uśmiech. ach, aż zaparło
mi dech w piersiach. Kiedy znalazł chwilkę, gdy nie było nikogo w kawiarni
podszedł do mnie i zapytał jak smakuje i czy w zamian może mnie prosić o numer
telefonu. Oczywiście mu podałam i porozmawialiśmy dopóki nie pojawił się
następny klient. Posiedziałam tam jeszcze jakiś czas robiąc wszystko, aby jak
najdłużej móc patrzeć na tego chłopaka, o imieniu Łukasz tak się przedstawił,
kiedy brał numer telefonu. Jak już dłużej nie miałam, co kombinować, aby siedzieć,
zaczęłam się zbierać, widząc to Łukasz doszedł do mnie i powiedział, że jeśli
mam czas i chęć to on właśnie kończy zmianę i możemy iść na spacer i
porozmawiać, ponieważ fajnie nam się rozmawiało w kawiarni i chciałby mnie
bliżej poznać, a jest ku temu okazja. zgodziłam się i tak oto zaczęła się nasza
miłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz