Wakacje już w pełni, a co się z tym wiąże także i prace na
działce się zaczęły. Między innymi ogórki już są, dlatego pora na robienie ich
w słoiki, a ten smak takich ogórków prosto z pola po prostu rewelacja. A
mizeria z takich swoich ogórków jak smakuje, nie ma porównania z tymi
kupowanymi w sklepach, czy marketach. Dojrzały także wiśnie i maliny, z których robimy
dżemy i soki, a także gotujemy codziennie świeży kompot i robimy placki. Ostatnio postanowiłyśmy zrobić także croissanty malinowe ze świeżych malin. Mniam, po prostu pycha. Zrobiłyśmy także pączki z nadzieniem wiśniowym, a produkty
do tego były marki Ambasador 92. Kiedy
zabierałyśmy się za zrywanie wiśni dzieciaki zaproponowały, że także chcą nam
pomóc, a że drzewka są niskie to mogły tego dokonać. Co prawda ich zapał szybko
się skończył, chociaż jest tylko pięć drzewek, no, ale jak to dzieci długo w
jednym miejscu nie umieją zagrzać miejsca. Liczy się fakt, że w ogóle coś
pomogły i same to zaproponowały. Następną rzeczą w ogrodzie są cukinie, które
także już urosły i można z nich robić różne dania i potrawy. Powoli zaczynają
dojrzewać pomidorki. Są już świeże swoje warzywa dlatego postanowiłyśmy także
zrobić pizze, właśnie z tymi naszymi ogrodowymi dodatkami.. Ci co się nie najedli pizzą mieli do wyboru jeszcze chleb słowiański, który mogli posmarować świeżym dżemem, własnoręcznie zrobionym, malinowym lub wiśniowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz