środa, 3 sierpnia 2016

Karaoke

Jestem bardzo zadowolony, bo od niedawna w mojej wsi powstał nowa restauracja. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że i tak nie wypali. Mieszkańcy na wsi bardzo lubią się bawić, ale nie mają czasu. Praca na roli to nie jest łatwy kawałek chleba. Można powiedzieć, że przez cały dzień jest co robić. Od rana do nocy trzeba zabiegać, aby mieć wolny czas dla siebie. Okres wakacyjny to dla rolnika wielka harówa przy żniwach. Jedynie w deszczowy dzień można sobie odpocząć i z kolegami zrobić wypad do restauracji, by się zrelaksować. Wchodząc do środka doznałem wielkiego olśnienia. Jaki piękny lokal. Panowała miła atmosfera. Właściciele zaprosili gości na degustację. Najbardziej smakowały mi flaczki drobiowe do których serwowano Bułeczki Żytnie oraz Chleb Orkiszowy z żurkiem. Smak doskonały. Okazało się, że to Firma Ambasador 92 promowała swoje wyroby. Godne polecenia nie tylko ja jestem tego zdania, ponieważ pozostali goście zachwalali produkty z Marki Ambasador 92. O dwudziestej pierwszej rozpoczęło się karaoke. Odważyłem się jako pierwszy zaśpiewać moja ulubioną piosenkę. Zrobiłem szał na sali. Wszystkich porwało do tańca. Niesamowity widok. Radość przeogromna, że chłopak z wiochy ma taki talent i marnuje się. Ja nie chciałem przyznać się, że w okresie szkolnym muzykowałem w zespole. Otrzymałem wielkie brawa, które dodały mi więcej odwagi do dalszego śpiewania. Śpiewałem i w końcu podeszła do mnie bratnia dusza uzdolniona w tym kierunku. Pod koniec imprezy ośmieliłem się zaprosić tą śliczną dziewczynę na spotkanie. Warto było wyrwać się z domu i po imprezować w tak miłym towarzystwie. Szczęście przychodzi w nieoczekiwanym momencie. Chwała za to, że w końcu odnalazłem swoją miłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz