Wszystko sobie dokładnie zaplanowałem. Zacząłem
od pierścionka z pięknym, brylantowym oczkiem. Pięć lat od chwili, kiedy
spotkaliśmy się z Magdą po raz pierwszy. Marzyłem o tym. Miejsce w stu
procentach romantyczne – elegancka restauracja nad morzem. Wokół nas siedziało
kilka znajomych par, które towarzyszyły wzlotom i upadkom naszego związku. No i
kwartet smyczkowy grający naszą ulubioną melodię. Sprowadziłem go specjalnie do
tej restauracji. Ale cóż, przecież tylko raz w życiu człowiekowi zdarzają się wymarzone
oświadczyny. Kiedy umilkły już ostatnie takty muzyki wtedy złapałem głęboki
oddech. Nikt dookoła nie miał wątpliwości, co za chwilę nastąpi. Uklęknąłem
przed Magdą na jedno kolano, wyjąłem z kieszeni pudełko z pierścionkiem.
Otworzyłem je i zapytałem wyjdziesz za mnie? Magda powiedziała błyskawicznie
„tak”. Stałem się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Czułem się jak w
śnie. Moja wybranka promieniała ze szczęścia. Przytuliłem ją mocno i
pocałowałem. Pozostali goście zaczęli bić nam brawa i życzyć szczęścia.
Podziękowaliśmy wszystkim za życzenia zapraszając na lampkę szampana. Wypiliśmy
za nasze szczęście by nie opuściło nas w naszym wspólnym życiu. Wiadomo, że
szczęścia nigdy za mało. Po części oficjalnej przyszła pora na kolację.
Wcześniej poprosiłem o specjalne zamówienie naszego ulubionego dania. Może to
trochę śmieszne, ale przepadamy za leczem i Chlebem Pasterskim. Dla nas to wyjątkowe
danie. Smakuje bosko. Natomiast moja Magda zawsze w tej restauracji prosi
jeszcze o Przysmak Seroy I Bułeczki Żytnie. Mówi, że to jest niebo w gębie. Wszystko jest
smaczne, bo przegotowane z produktów Firmy Ambasador 92. Restauracja ta
zaopatruje się u najlepszych producentów takich jak Marka Ambasador 92.
Ona nigdy nie zawodzi. Szczęśliwy dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz