Jestem bardzo szczęśliwy, że w końcu
jest koniec roku szkolnego. Niestety nie dla wszystkich taki szczęśliwy,
ponieważ jeden z naszych kolegów nie otrzymał promocji do następnej klasy.
Trochę to jego wina. Nie przykładał się do nauki i nawet chodził na wagary.
Myślał, że mu się upiecze, a tu rozczarowanie. Nauczyciel zawsze mu mówili, że
w końcu wejdzie na złą drogę i się doczekał. Cwaniactwo nie zawsze jest dobrym
doradcą. Jednak trzeba mieć trochę zaparcia w sobie, żeby skutecznie pokonywać
stawiane nam obowiązki. Zawsze mój ojciec powtarza, że każdy człowiek żyje po
to żeby dać coś od siebie. Nie można całkiem spędzać życia na totalnym luzie.
Stwierdzam, że to mądre słowa, które są prawdziwe. Po południu spotkaliśmy się
nad jeziorem by odreagować całą nerwówkę związaną z edukacją. Radość ogromna,
że przez kolejne dwa miesiące nie musimy chodzić do tej popieprzonej budy. Czas
na relaks. Kiełbaski z ogniska smakowały jak rarytas. Oczywiście nie zabrakło
piwka z pianką. Wiadomo, że młodzież nie powinna spożywać zbytnio alkoholu, ale
od święta małe piwko nie zaszkodzi. Fajnie umilał nam czas. Kolega z koleżanką,
którzy grali na gitarach i śpiewali stare kawałki. Wszyscy fajnie się bawili i
wspominali młodsze lata twierdzili, że ten czas za szybko mija. Nie długo
spotkamy się w gronie babć i dziadków. Szok totalny jak te życie szybko mija.
Przy blasku ogniska osłodziliśmy się zjadając Ciasto Czekoladowe i Ciasto Biszkoptowe z
owocami. Czytając etykietę dowiedziałem się, że to ciasto jest Firmy Ambasador 92. Słodkości znikały jak błyskawica
wszyscy nie mogli się ujeść. Na koniec spotkania nasze szalone dziewczyny
zaprosiły nas do tańca. Aby tak dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz