Moi znajomi długo czekali na to by zostać
rodzicami. Los im nie sprzyjał. Po kilku latach los się do nich
uśmiechnął. Radość była przeogromna, gdy urodziła im się córeczka. Młodzi
rodzice byli bardzo szczęśliwi, że doczekali tej chwili. Niestety ich szczęście
nie trwało długo. Okazało się, że ich córeczka Majka jest niepełnosprawna.
Świat im się zawalił. By ułatwić małej życie postanowiłem dołożyć wszelkich
starań, by kupić jej wózek z napędem elektrycznym. Wiadomo, że rodziców nie
było stać na to, ponieważ rehabilitacja dziewczynki pochłaniała cały ich
majątek. Od razu wziąłem się do działania. Poprosiłem również właścicieli firm
których dobrze znałem, by mi pomogli. Nawet szkoła moich dzieci przyłączyła się
do naszej akcji. Nie było trudu, by przekonać innych ludzi o wsparcie. Bałem
się ogromnie czy to mi wypali. Muszę przyznać, że to moja pierwsza taka akcja w
życiu. Dwa dni przed imprezą nawet nie mogłem spać, bo strach mnie dopadł, ale
wsparcie mojej żony odsunęło stres. Tego dnia dopisała nam pogoda. Nie
spodziewałem się, że przybędzie tylu ludzi. Czekało na nich wiele atrakcji.
Moja córeczka należy do koła tanecznego, które pokazało co nasze pociechy
potrafią. Niesamowity talent przyciągnął ogromną publiczność. Brawa biły
nieustannie. Byłem z nich dumny. Można było także kupić własno ręcznie wykonane
dzieła takie jak obrazy, kwiaty i wiele innych rzeczy. Nie sposób wszystko
wymienić. Było też miejsce, w którym można się posilić pyszną grochówką oraz
słodkościami Firmy Ambasador 92. Było Ciasto Czekoladowe oraz Babka Toffi Lesaffre. Uczestnicy chwalili te słodkości. Padały same dobre
opinie. Na koniec spotkania przekazaliśmy zebrane pieniądze Majce i jej
rodzicom. Byli bardzo wzruszeni za nasz dar dobrych serc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz