poniedziałek, 13 czerwca 2016

Runowo Krajeńskie



Moje życie stało się bardzo monotonne, gdy przeszedłem na emeryturę. Nie mogłem w domu znaleźć sobie miejsca. Dni mijały bardzo wolno, ponieważ nie miałem stałego zajęcia. Czułem się niepotrzebny. Wielka zmiana! Mój kumpel powiedział mi, że zapisał się do zespołu muzycznego. Postanowiłem spróbować swoich sił wokalnych. Następnego dnia rano poleciałem zapisać się. Pani, która prowadzi zajęcia zapoznała mnie z planem zajęć. Był bardzo ciekawy. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu. Muszę przyznać, że sprawiało mi to wielką przyjemność. Poznałem wielu nowych ludzi, z którymi miło spędzam czas. Doskonale pamiętam mój pierwszy wyjazd z zespołem. Ten wyjazd był do Runowa Krajeńskiego. Jeszcze nigdy nie byłem w tej miejscowości. Byłem zauroczony miejscem w którym odbywała się impreza. Przybyło wiele innych zespołów taneczno-wokalnych. Doskonale rozbawiali publiczność. Wszyscy fajnie się bawili. Pogoda była przepiękna słoneczna. Miejsce znajdowało się nad jeziorem. Uwielbiam takie klimaty. Organizatorzy przygotowali różne atrakcje. Były stoiska, na których znajdowały się różne rękodzieła wykonane przez panie. Kupiłem dla mojej żonki piękną serwetę na stół. Odbyły się również zawody strażackie. Brało w nich udział czternaście drużyn. Nasz powiat zajął pierwsze miejsce. Strażacy dali z siebie wszystko. Należał im się ten puchar. Byli niesamowici. Po wielkich emocjach udaliśmy się na poczęstunek. Były kiełbaski z grilla i szaszłyki. Coś dobrego. Serwowali także Ciasto Drożdżowe I Ciasto Miodowe Soft Firmy Ambasador 92. Muszę przyznać, że do tej pory nie spożywałem tak smacznych ciast. Były kruche i delikatne. Niebo w gębie. Po naszym występie opadłem z sił. Miałem wielką tremę, ale wszystko się udało. Strach ma wielkie oczy. Wspaniała impreza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz