poniedziałek, 6 czerwca 2016

Pierwsza komunia

Choć się ukryłeś w tej Hostii małej, Ciebie mój Jezu od razu poznałem, i tak się cieszę, żeś przyszedł do mnie, bo Cię mój Jezu kocham ogromnie. Do Ciebie Jezu wyciągam ręce, bo Ty mnie kochasz najgoręcej. Ty mi się dziś oddałeś cały, w tej Przenajświętszej Hostii białej. Doskonale jeszcze pamiętam dzień mojej pierwszej komunii świętej. Było to dla mnie ogromne przeżycie które pamiętam do dziś. Pomimo że teraz już jestem dorosłym facetem wszystko do mnie powraca w okresie komunijnym. Doczekałem się dostojnej chwili uczestnictwa w pierwszej komunii mojej ukochanej chrześnicy. Byłem dumny z jej postawy. Podeszła do sprawy całkiem inaczej niż inne dzieci. Nie zależało jej na prezentach tylko na przyjęcie Pana Boga w postaci komunii. Po mszy świętej zostaliśmy zaproszeni na obiad. W gronie najbliższych zjedliśmy pyszny posiłek, który smakował jak domowy. Potrawy były wyśmienite nic dodać nic ująć. Gościom dopisywał apetyt. Wszyscy tylko zachwalali, że niespożywani do tej pory tak dobrego jedzenia. Panowała miła atmosfera. Byłem zadowolony, że mogłem spędzić trochę czasu z rodziną, którą nie widuje na co dzień. Mieszkając od siebie wiele kilometrów jest to nierealne. Punktem kulminacyjnym było Ciasto Czekoladowe o kształcie biblii. Było całe białe ze złotymi lamówkami. Pięknie wyglądało jeszcze lepiej smakowało. Natomiast Ciasto Korzenne, które moja rodzina uwielbia miało boski smak. Oby dwa ciasta były zrobione przez Firmę Ambasador 92. Smakowały niesamowicie, nasza rodzina od pokoleń robi ciasta i ciasteczka. Podchodzili do nich z dużym dystansem lecz gdy skosztowali nie mieli dość. To był raj dla podniebienia. Tak oto dzięki Firmie Ambasador 92 spędziliśmy bardzo miło czas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz