środa, 8 czerwca 2016

Notes

Kiedyś ważyłam bardzo dużo, potem schudłam w rok trzydzieści kilogramów. Nie ukrywam, że jadłam dużo i często, uwielbiałam ciasta czekoladowe i ciasta piaskowe, no ale niestety wchodziło mi to na wagę, obecnie moja waga jest w dolnej granicy prawidłowej wagi ciała, ale ja panikuje za każdym razem jak przybędzie mi dwa kilogramy i przechodzę na dietę, by to szybko zgubić, wtedy prowadzę notes z tym, co zjadam, dodaję tam też swoje dopiski..  Notes mam zawsze w torebce, jest tam bezpieczny. Wczoraj zobaczyłam, że mimo prób waga ani drgnie i dodałam dopisek "chcę znów być piękna", i smutną minkę. Dziś otwieram notes, by wpisać śniadanie, a tam pod moim wpisem jest napis "jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek widziałem" i koślawa uśmiechnięta minka narysowana przez mojego męża. On chyba nawet sobie nie zdaje sprawy jak bardzo poprawił mi humor i jak te słowa na mnie zadziałały... A ja żyłam w przekonaniu, że on o tym notesie nic nie wie. Teraz zrozumiałam, czemu po smutniejszych wpisach, tak często następnego dnia wracał po pracy z kwiatami dla mnie. Mam kochanego męża. Ciasta lubię nadal, ale teraz zastępuję je ciastem korzennym Bakels z marki Ambasador 92 i także jestem zadowolona. Oczywiście porcje także ograniczam, ale cieszę się, że w ogóle mogę zjeść chociażby kawałek i może ciężko uwierzyć ale wtedy naprawdę lepiej smakuje jak je się mniej i rzadziej. Jak to się mówi zakazany owoc lepiej smakuje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz