środa, 1 lipca 2015

Spedycja

Od zdania prawa jazdy kategorii B C E T pracuje jako kierowca w firmie kurierskiej. Moim autem służbowym jest bus o ładowność do 3.5 tony. Moja praca zaczyna się dość wcześnie rano. Po odbiciu karty pracowniczej wchodzę na magazyn spedycyjny. Zapoznaje się z gabarytem i ilością przesyłek. Musze cofnąć pod rampę i załadować wszystkie paczki na mojego szalonego rumaka (oczywiście busa :-) I co dziennie o godzinie siódmej rano ruszam w mój ustalony wcześniej rejon. Adresy klientów mam na tak zwanym liście przewozowym, pomimo że to teren gdzie się urodziłem i wychowałem to jeszcze poznaje nowe miejscowości a pomaga mi w tym nawigacja samochodowa GPS. Z nawigacja jest to łatwiejsze, po prostu wklepuje adres dostarczenia przesyłki a GPS ustala trasę i mię prowadzi do celu. Ta maszynka rzadko się myli ale parę razy wywiozła mię w pole lub bagno haha. Nie raz koledzy się mię pytają czy wiem co jest w tych paczkach i co wiozę. Niestety ja im odpowiadam ze nie wiem a oni żartują ze BOMBĘ może kto wie haha. Niestety to nie prawda po zapachu można było poznać ze to artykuły spożywcze. I miałem racje ten cały asortyment był z firmy Ambasador rozsyłany i dostarczany do Piekarni, Cukierni, Lodziarni i firm produkujących żywność. Przeważnie były stałe kursy od poniedziałku do piątku dostarczałem najzdrowsze i najlepsze Mieszanki cukiernicze, Mieszanki piekarnicze, Produkty podstawowe, Kremy i nadzienia, Czekolady, polewy, Dodatki cukiernicze, Dekoracje,Bakalie, ziarna do zakładów produkujących słodycze i desery. I tak prace kończę późnym wieczorem i zjeżdżam na służbowy parking.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz