poniedziałek, 6 lipca 2015

Złote gody



W dzisiejszych czasach to naprawdę wielki sukces. moi rodzice w tym roku obchodzili "Złote gody". Nie którzy z nas potrafią się zadłużyć na ślub a potem huczne wesele zabawa do rana, gości tłum. Noc szybko mija a życie trwa dalej i co i lipa. A potem się okazuje że to była pomyłka. Szybka separacja rozwód i po wymarzonej rodzinie lub często mieszkamy na tak zwana kocią łapę albo kartę rowerowa haha. Wracając do rodziców wytrzymali ze sobą już ponad 50 lat. A może porostu to była miłość nie wiem Jestem najmłodszym ich dzieckiem pamiętam już tylko same dobre czasy jak nas wychowywali Mam starsze rodzeństwo. A że jest nas dużo nie mogliśmy przepuścić takiej okazji do zorganizowania rodzicom imprezy. Przygotowana ruszyły dość prężnie. Starsze siostry wynajęły przepiekaną sale. A jak impreza to musi być i co jeść i co pić. Z tym zwróciłem się do firmy Ambasador 92. Oni to profesjonaliści i potrafią ogarnąć i przygotować potrzebne produkty podstawowe z których cukiernik i kucharz wyczarują potrawy i słodkie desery. Na stoły trafiły dania na ciepło i na zimno dla najmłodszych były pyszne lody. A torty i ciasta też były kawa, herbata, napoje Alko:-). Dekoracje fruwały po całej sali. No i nadszedł ten dzień. Goście do pisali i dotarli w komplecie Miało to być kameralne spotkanie w małym gronie ale nic z tego. W imprezie uczestniczyli ich dzieci z żonami i mężami, wnuki i wnuczki a nawet jedna prawnuczka i znajomi. Kapela n początek zagrała, a my wszyscy razem zaśpiewaliśmy "Sto Lat" dla złotej pary. Mi jako najmłodszemu synowi trafiło zagrać i zaśpiewać piosenkę "Serca Dwa" ciężko było to zrobić, bo rodzice się aż rozpłakali. Ale dalej poszło jak po maśle wesele trwało do białego rana. Tańczyliśmy, śpiewaliśmy, bawiliśmy się i piliśmy napoje alko haha. Ps. ja nie piłem   ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz