wtorek, 7 lipca 2015
Wreszcie wakacje
Nadszedł czas kiedy się spakowaliśmy i wreszcie mogliśmy wyruszyć na planowane i wyczekane wakacje. Pociąg mieliśmy tak zaplanowany, żeby na miejscu być rano i wykorzystać cały nasz wolny czas na maksa od pierwszego do ostatniego dnia. Już w pociągu było ciekawie i śmiesznie ponieważ humory nam dopisywały, ale to sprawa oczywista akurat. Nasz pobyt na Mazurach zaczęliśmy od poznania okolicy i śniadania na które były pyszne bułki upieczone z najlepszych mieszanek piekarniczych tylko marki Ambasador 92 z wędliną. Po śniadaniu zabraliśmy się za rozbijanie namiotów, jednym poszło sprawnie i szybko inni się niestety musieli nieźle nagimnastykować aby rozstawić swoje no ale w końcu z pomocą reszty dali radę. Pole namiotowe znajdowało się nad samym jeziorem dlatego po zakończonej pracy każdy wskoczył do wody aby się schłodzić ponieważ było upalnie, oczywiście z rozwagą aby nie było jakiejś tragedii. Wieczorem było ognisko i kiełbaski i wiele ciekawych historii ponieważ dołączyli do nas także sąsiedzi z namiotów obok. Następne dni upływały nam na opalaniu, kąpieli, pływaniu motorówką, rowerkami wodnymi i podobnych atrakcjach, ale przede wszystkim na odpoczynku od dnia codziennego i pracy. Niestety po kilku dniach pogoda się popsuła były burze i zaczął padać deszcz, w związku z tym postanowiliśmy wybrać się do cukierni na jakieś pyszne ciasto. Kiedy weszliśmy był tak duży wybór i tak piękne dekoracje na nich że ciężko było się zdecydować co wybrać. Ostatnie dni upłynęły niestety z nie najlepszą już pogodą, ale najważniejsze że wszyscy odpoczęli i wracaliśmy do domu zregenerowani i pełni zapału do dalszej pracy i zmagań z codziennością.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz