Szkołę średnią
wspominam tak sobie. Nie byłem prymusem i musiałem czasami przyłożyć się do
nauki. Mogłem, także liczyć na pomoc kolegów i koleżanek. Pomagaliśmy sobie
nawzajem, bo moja klasa była zgrana. Nawet nasi nauczyciele byli wyrozumiali,
gdy widzieli, że ktoś jest słabszy i pomagali. Wiadomo, że młodzież podchodzi
czasami lajtowo, ale to są prawa młodzieży. Nie zdawałem sobie sprawy, że tak
szybko mijają lata. Nadszedł czas studniówki. Pamiętam jak moi rodzice
opowiadali jakie to dla nich było przeżycie. Byłem troszkę przerażony tym
wszystkim, ponieważ nie potrafiłem tańczyć. Miałem dwie lewe nogi - masakra.
Moja dziewczyna powtarzała mi, że to tylko moja głupota i podejście tak
sprawia, że plączą mi się nogi. Nadszedł ten dzień byłem zdenerwowany. Najpierw
odbyła się część oficjalna. Powitanie wszystkich i podziękowanie za trud
okazany nam przez lata. Taniec poloneza i wypicie szampana oraz podziękowanie
naszym rodzicom zakończyło część oficjalną. Pan dyrektor życzył nam wiele
sukcesów i zaprosił wszystkich na zabawę. Gdy przeszliśmy, już do wystrojonej
sali to stres minął. Dopiero ujrzałem jacy wszyscy dostojni są i uroczo dziś
wyglądają. Wszyscy byli uśmiechnięci i doskonale się bawili. Atmosfera
niesamowita. Super muzyka. Wyśmienite dania przygotowane przez Firmę Ambasador 92,
która zadbała o część kulinarną. Nic ująć nic dodać. Dania przepyszne nie
sposób opisać. Tort z Masą Dekoracyjną Kompletino smakował jak domowy. Puszystość i smak
był boski. Zajadałem się Ciastem Drożdżowym tej firmy. Było polane Polewą Białą Cover.
Zapomnieć tego dnia nie da się. Dzięki studniówce poznałem Firmę Ambasador 92.
Polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz