Tego roku na
Boże Narodzenie i Sylwestra miałam bardzo dużo pracy. moi znajomi i klienci
polecali mnie innym i tym sposobem miałam mnóstwo zamówień na ciasta. Okazało
się, że troszkę się przeliczyłam z zamówieniami i nie dałabym rady sama się z
nich wywiązać, dlatego poprosiłam siostrę o pomoc. Przekazałam jej moje
przepisy i składniki marki Ambasador 92. Ona chętnie się zgodziła, dała tylko
jeden warunek, że sama sobie wybierze z listy te ciasta, które jej pasują.
Zgodziłam się bez wahania, ponieważ mi było wszystko jedno. Wybrała sobie
biszkopt z kremem do zapiekania orzechowym, a także kruche z kremem russel.
Kiedyś je jadła u mnie i bardzo jej smakowały, i dlatego między innymi się na
nie zdecydowała. Wiedziała, co robi, jak smakują, więc łatwiej jej było się za
nie wziąć. Moje królestwo to moja kuchnia, bardzo lubię w niej spędzać czas i
robić różne rzeczy do jedzenia. Na te święta mogłam się w pełni spełnić,
ponieważ z zamówieniami spędzałam tam całe dnie i wieczory, a także i noc
zdarzyło mi się zarwać. Mimo takiego nawału pracy w ogóle nie odczuwałam
zmęczenia, wręcz przeciwnie z każdym kolejnym ciastem czułam się pełniejsza
werwy i energii. Im więcej wypieków miałam zrobione tym bardziej byłam z siebie
dumna i zadowolona i miałam większy zapał do pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz