czwartek, 17 stycznia 2019

Aga maruda


Znam od dziewiętnastu lat taką Agę na którą mówię maruda. Nasza znajomość rozpoczęła się przypadkiem i trwa do tej pory. Traktuję ją jak siostrę. Rozmawiamy o wszystkim co nas trapi i wspieramy się wzajemnie. Agnieszka dwudziestego pierwszego stycznia obchodzi imieniny i chciałbym z nią spędzić ten dzień. Mam nadzieję, że mi nie odmówi. Spotykamy się ostatnio mniej, bo jesteśmy zabiegani, ale zawsze do siebie dzwonimy i rozmawiamy na skype. Myślę, że da się w końcu namówić na jazdę na łyżwach. Wiem, że kiedyś miała poważny upadek i został jej uraz. Wszystko trzymałem w tajemnicy, bo wiedziałem, że będzie się opierać i marudzić. Pojechałem po nią i kazałem ciepło ubrać się. Nie zdradziłem się ani słowem. W samochodzie dałem jej prezent. Prosiłem, by od razu nie otwierała tylko jak powiem. Roześmiała się mówiąc jaki ty jesteś dziś tajemniczy. Wiedziałem, że zżera ją ciekawość, ale była cierpliwa i posłuszna. Po chwili, gdy dotarliśmy na lodowisko krzyknęła o nie i chciała uciec. W końcu przełamała strach i super bawiła się. Dziękowała mi za niespodziankę imieninową. Dwie godziny ruchu spowodowało, że staliśmy się głodni. Udaliśmy się na kawę i coś słodkiego. Skusiliśmy się na Ciasto Drożdżowe Z Dżemem Owocowym Praspona. Odpowiada mi taki gatunek ciasta na bazie drożdży. Smak ten jest najlepszy i nic go nie pobije. Stwierdziła Aga. Okazało się, że maruda nie znała Firmy Ambasador 92. Mimo odkrycia pyszności tej firmy nie dowierzała, że to gotowiec. Klient sam odkryje co pyszne i wróci, by jeść smacznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz