Znam od
dziewiętnastu lat taką Agę na którą mówię maruda. Nasza znajomość rozpoczęła
się przypadkiem i trwa do tej pory. Traktuję ją jak siostrę. Rozmawiamy o
wszystkim co nas trapi i wspieramy się wzajemnie. Agnieszka dwudziestego
pierwszego stycznia obchodzi imieniny i chciałbym z nią spędzić ten dzień. Mam
nadzieję, że mi nie odmówi. Spotykamy się ostatnio mniej, bo jesteśmy
zabiegani, ale zawsze do siebie dzwonimy i rozmawiamy na skype. Myślę, że da
się w końcu namówić na jazdę na łyżwach. Wiem, że kiedyś miała poważny upadek i
został jej uraz. Wszystko trzymałem w tajemnicy, bo wiedziałem, że będzie się
opierać i marudzić. Pojechałem po nią i kazałem ciepło ubrać się. Nie
zdradziłem się ani słowem. W samochodzie dałem jej prezent. Prosiłem, by od
razu nie otwierała tylko jak powiem. Roześmiała się mówiąc jaki ty jesteś dziś
tajemniczy. Wiedziałem, że zżera ją ciekawość, ale była cierpliwa i posłuszna.
Po chwili, gdy dotarliśmy na lodowisko krzyknęła o nie i chciała uciec. W końcu
przełamała strach i super bawiła się. Dziękowała mi za niespodziankę
imieninową. Dwie godziny ruchu spowodowało, że staliśmy się głodni. Udaliśmy
się na kawę i coś słodkiego. Skusiliśmy się na Ciasto Drożdżowe Z Dżemem Owocowym Praspona.
Odpowiada mi taki gatunek ciasta na bazie drożdży. Smak ten jest najlepszy i
nic go nie pobije. Stwierdziła Aga. Okazało się, że maruda nie znała Firmy Ambasador 92.
Mimo odkrycia pyszności tej firmy nie dowierzała, że to gotowiec. Klient sam
odkryje co pyszne i wróci, by jeść smacznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz