poniedziałek, 21 stycznia 2019

Kulig


Była słoneczna pogoda. Ujrzałem pomiędzy drzewami kłęby spadającego śniegu. Spokój jaki panował w moim najbliższym otoczeniu był przyjemny. Zimowy krajobraz to coś bardzo pięknego i wyjątkowego. Drzewa pokryte białym śniegiem jak pierzyną. Gałęzie uginające się pod jego ciężarem. Zima to pora roku, kiedy przyroda śpi. Uważam, że to wyjątkowa pora. Krajobraz jest wtedy najciekawszy i najładniejszy. Lubię zimę, ponieważ mogę wyjść na podwórko, a nie siedzieć ciągle przed telewizorem. Można ulepić bałwana. Porzucać się śnieżkami z domownikami. Oczywiście przez cały rok czekam na kulig, który organizuje nasz zaprzyjaźniony leśniczy. Sam kulig, to dopiero jazda. Szalona jazda końmi. Dźwięki dzwonków rozlegały się na całej wsi. Słychać ujadanie psów. Miłe to dla ucha. Dwie godziny później zmarznięci do kości chcieliśmy udać się do domu. Głuchy dźwięk klaksonu zatrzymał nas. Pojawił się leśniczy i zaprosił na poczęstunek. Najpierw rozdano ulotki z menu. Dziwna nazwa Ambasador 92. Nikt jej nie znał. Mogliśmy wybierać do woli i degustować najróżniejsze potrawy. Co za smaki. Co za wybór. Smakowało nam wszystko, ale najbardziej Ciasto Drożdżowe Polane Białą Polewą Cover. Przypominało mi smak ciasta domowego. Po poznaniu Firmy Ambasador 92 z twierdziłem, że wprowadzę ich asortyment do swojej kuchni. Serwuję swojej rodzinie produkty z tej firmy. Łotwo je przyrządzić a jeszcze łatwiej kupić. Jestem wygodnym człowiekiem. Idę na łatwiznę a Firma Ambasador 92 mi w tym pomaga. Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy ile taka firma posiada nie znanych nam jeszcze produktów. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie i będziecie polecać innym te produkty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz