Kiedy przed
świętami ubieraliśmy choinkę dzieciaki były w szoku, co to jest i w ogóle. Jedno
ma dwa latka, drugie 8 miesięcy, więc tak na dobra sprawę to dla nich była
pierwsza choinka. Bardzo spodobały im się bombki, rzucały nimi bo myślały, że
to piłeczki. Dobrze, że nie były szklane i się nie tłukły, bo na choince nie
zostało by nic. Teraz kiedy przyszła pora na rozebranie po prostu był szał. Bombki
latały po mieszkaniu jak piłeczki, korzystały bo wiedziały, że już nie będą
mieć tyle piłek. Wiele z nich znalazło się za kanapą. Nasz kochany urwis,
dwulatek, jest w miarę spokojnym dzieckiem, ale ma chwile kiedy dokucza i
ugania się z innymi. Bardzo lubi uganiać się z babcią kiedy ta próbuje
pościelić łóżko. Ciągle wszystko jej ściąga, aż babcia sobie daruje i odchodzi,
czeka, aż mu przejdzie dokuczanie i wtedy na spokojnie kończy. Mało tego jest
także małym łakomczuszkiem, jak i jego młodsza siostrzyczka. mimo tych kilku
miesięcy je już wszystko. Bardzo lubią sztabki czekoladowe z marki Ambasador 92, a także kanapeczki z dżemem owocowym Prospona. Ciągle jedli by słodycze,
ale ogranicza się je im jak się tylko da. Ciężko z tym bywa, ponieważ mały już
wie, gdzie trzymane są łakocie i podchodzi do szafki i woła aby mu dać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz