Zaczęły się u
nas ferie zimowe, laba dla dzieciaków. Dobrze się złożyło, ponieważ leży śnieg
i mogą wykorzystać ten wolny czas w pełni zimowo. Tydzień temu spotkałam na
zakupach koleżankę i zaprosiła mnie na kawę i ciastko do siebie, bo byłyśmy blisko
jej domu. Miała smaczne ciasto z marki Ambasador 92, biszkopt z kremem do zapiekania orzechowym, a na wierzchu rozpuszczone sztabki czekoladowe. Do tego
zrobiła pyszną kawę z ekspresu. Chyba pierwszy raz piłam tak dobrą kawę. Podczas
delektowania zgadałyśmy się na temat ferii. Koleżanka wybierała się do
Zakopanego z dzieciakami, niestety jechała sama, ponieważ jej mąż nie dostał wolnego
w pracy. zaproponowała mi wspólny wyjazd. Zgodziłam się, ponieważ dawno nigdzie
nie byłam i bardzo chętnie bym się oderwała od tego wszystkiego, od uroków
życia codziennego chociaż na tydzień. Bardzo lubimy się z koleżanką i znamy ze
szkoły, razem chodziłyśmy do tej samej klasy w liceum. Byłyśmy zgranym zespołem
i nasza znajomość trwa do dzisiaj. Spotykamy się dość często, nawet na imprezy
urodzinowe czy imieninowe się zapraszamy. Dlatego tym bardziej się ucieszyłyśmy
na ten wyjazd. Dużym plusem dla nas był fakt, że jedziemy bez mężów i możemy
sobie odpocząć od nich i zrelaksować się na spokojnie. Dzieciaki także się ucieszyły
ponieważ mnie lubią i bardzo chętnie spędzają ze mną czas.
wtorek, 29 stycznia 2019
poniedziałek, 28 stycznia 2019
Wizyta duszpasterska
Miesiąc styczeń
to czas kolęd czyli wizyt duszpasterskich. Przyjmujemy kapłana, aby poświęcił
mieszkanie albo dom, by żyć szczęśliwie. Ostatnio byłem wytypowany do przywozu
i od wozu proboszcza w naszej parafii oraz w przygotowaniu kolacji na
zakończenie. Osobiście ucieszyłem się, że w końcu mogę wykazać się swoimi
zdolnościami. Pracuję w zawodzie cukiernika. Początki były trudne, ale po tylu
latach człowiek nabiera praktyki i perfekcji. Pojechałem dzień prędzej do super
marketu, aby zakupić towar dobrej jakości. Rozglądając się po półkach nie
miałem problemu z wyborem, gdyż moje ulubione produkty są tylko z Firmy Ambasador 92.
Moja żona zajęła się przygotowaniem potraw z mięsa. Obserwując ją miałem
wrażenie, że dla niej to mały pikuś. Poszło jej bardzo sprawnie. Nie tracąc
czasu wziąłem się w garść i zająłem się najpierw pieczeniem karpatki oraz
rolady. Roladę przełożyłem Kremem Russel i polałem Białą Polewą Cover
Wszystko wychodziło znakomicie. Lubię, gdy wszystko jest po mojej myśli.
Nakryliśmy do stołu. Nadeszła oczekiwana kolacja. Wszystko wyglądało
przepięknie, a jeszcze lepiej smakowało. Proboszcz i ministranci kosztując te
pyszności byli oczarowani smakiem. Jedli z apetytem i uśmiechali się, mówiąc
szeptem do siebie, że dawno nie jedli tak wykwintnej kolacji i słodkości.
Zdaniem gości mam złote ręce i słodkie serce, bo upiec takie ciasta to wielka
sztuka. Znikało wszystko w tri miga. Ksiądz pobłogosławił serdecznie i życzył
mi powodzenia w dalszej karierze cukiernika. Słowa uznania były dla mnie
motywacją, by dalej rozwijać się w tej dziedzinie.
piątek, 25 stycznia 2019
Ruch to zdrowie
Jest zima,
niestety obecnie bez śniegu, z dość dużym mrozem i chyba dlatego ponura.
Siedzimy w domu, nie ma jak wyjść na podwórko, aby coś zrobić, dlatego
postanowiliśmy, że codziennie, bez względu na pogodę będziemy sobie robić
spacery. Przede wszystkim po to, aby się ruszyć, a także dotlenić. Wychodzimy
przeważnie wieczorami, aby ten spacer troszkę nas odświeżył przed snem. Kiedy
wracamy zawsze rozgrzewamy się gorącą herbatką. Często do tej herbatki coś mamy, ostatnio było to ciasto drożdżowe, które zrobiłam sama ze składników
marki Ambasador 92, a na wierzch dałam kompletino masa dekoracyjna. Niby zwykłe
ciasto drożdżowe, a z tą masą dekoracyjną kompletino jest wyśmienite. Jeszcze
bardziej zachęca aby go zjeść. Ostatnio na spacerku spotkaliśmy znajomych,
którzy tak jak my postanowili się dotlenić i ruszyć z domu i umówiliśmy się, że
codziennie będziemy razem chodzić. Przy okazji się spotkamy, pogadamy. Fajnie,
że coraz więcej ludzi zaczęło się w naszym kraju ruszać, ponieważ sport to
zdrowie. Na ulicach i w parkach widać ludzi, który biegają, chodzą z kijkami,
ćwiczą na świeżym powietrzu i to jest naprawdę super. W innych krajach jest to
bardziej modne i popularne, dobrze, że wreszcie i u nas biorą się ludzie za
siebie. Bardzo często można teraz spotkać ludzi na rowerach, nawet teraz zimową
porą trafiają się śmiałkowie.
czwartek, 24 stycznia 2019
Moja babcia
Dzisiaj
nowoczesna babcia. Nie chce chodzić w ciepłych kapciach i w fotelu się nie buja. Tylko wciąż po świecie hula. Mam na myśli swoją babcię, która mnie zawsze zadziwia swoją energią do życia. Wiem na pewno jak
będę w jej wieku to będzie ze mnie kapeć. Obecne pokolenie nie ma tyle siły co
starsi ludzie. Dzień Babci świętujemy razem. Jestem jedynym wnuczkiem i zawsze
byłem przez nią rozpieszczany. Będąc dzieckiem babcia często opiekowała się
mną, ponieważ moja mama pracowała. Jestem szczęśliwy. Mogę odwdzięczyć się za
to i spełnić jej marzenie. Wiem od dziadka, że babcia na wiosnę planuje
wyjechać z koleżanką prywatnie do sanatorium. Postanowiłem jej sfinansować ten
wyjazd, bo z emerytury to nie ma z czego poszaleć. Babcia była bardzo
zdziwiona, gdy w kwiatach znalazła małą karteczkę z informacją o moim
prezencie. Spodziewałem się negatywnej odpowiedzi, ale nie protestowała.
Powiedziała bardzo Ci dziękuję. Poprosiła mnie bym nakrył do stołu, bo czas na
obiad. Rosół z swojskim makaronem to najlepsza zupa. Babci nikt nie pobije.
Próbowałem nauczyć się, ale to nie ten smak. Czekałem na budyniowy deser ze Sztabką Czekoladową. Uwielbiam jak czekolada lekko się ciągnie i nie rozpuszcza się
do końca. Zdaniem babci najlepiej do deserów nadają się produkty Firmy Ambasador 92. Nowoczesna gospodyni mimo sędziwego wieku. Zna się na rzeczy.
Jedliśmy również kruche gofry z Dżemem Owocowym Praspona.
Jak zwykle wyśmienite. Przypomniały mi beztroskie chwile u dziadków. Moja
babcia to wielki skarb.
Studniówka
Szkołę średnią
wspominam tak sobie. Nie byłem prymusem i musiałem czasami przyłożyć się do
nauki. Mogłem, także liczyć na pomoc kolegów i koleżanek. Pomagaliśmy sobie
nawzajem, bo moja klasa była zgrana. Nawet nasi nauczyciele byli wyrozumiali,
gdy widzieli, że ktoś jest słabszy i pomagali. Wiadomo, że młodzież podchodzi
czasami lajtowo, ale to są prawa młodzieży. Nie zdawałem sobie sprawy, że tak
szybko mijają lata. Nadszedł czas studniówki. Pamiętam jak moi rodzice
opowiadali jakie to dla nich było przeżycie. Byłem troszkę przerażony tym
wszystkim, ponieważ nie potrafiłem tańczyć. Miałem dwie lewe nogi - masakra.
Moja dziewczyna powtarzała mi, że to tylko moja głupota i podejście tak
sprawia, że plączą mi się nogi. Nadszedł ten dzień byłem zdenerwowany. Najpierw
odbyła się część oficjalna. Powitanie wszystkich i podziękowanie za trud
okazany nam przez lata. Taniec poloneza i wypicie szampana oraz podziękowanie
naszym rodzicom zakończyło część oficjalną. Pan dyrektor życzył nam wiele
sukcesów i zaprosił wszystkich na zabawę. Gdy przeszliśmy, już do wystrojonej
sali to stres minął. Dopiero ujrzałem jacy wszyscy dostojni są i uroczo dziś
wyglądają. Wszyscy byli uśmiechnięci i doskonale się bawili. Atmosfera
niesamowita. Super muzyka. Wyśmienite dania przygotowane przez Firmę Ambasador 92,
która zadbała o część kulinarną. Nic ująć nic dodać. Dania przepyszne nie
sposób opisać. Tort z Masą Dekoracyjną Kompletino smakował jak domowy. Puszystość i smak
był boski. Zajadałem się Ciastem Drożdżowym tej firmy. Było polane Polewą Białą Cover.
Zapomnieć tego dnia nie da się. Dzięki studniówce poznałem Firmę Ambasador 92.
Polecam.
Styczeń
Nowy
Rok zawitał wreszcie stary sobie poszedł. Co tam rośnie w mrozach stycznia?
Dzień rośnie po trosze. Osobiście ja też jestem uradowany, bo moje dzieci
zaliczyły półrocze. Mają święty spokój i czekają na ferie zimowe. Wziąłem sobie
tydzień wolnego, by spędzić z nimi wesoło czas. Doskonale wiem, że na co dzień
jestem gościem w domu. Dzieci mają rację, gdy skarżą się na mnie do mamy.
Miałem w planie wyjechać z nimi w góry, ale one wolały zostać w domu. Musiałem
zaakceptować ich decyzję i przygotować coś innego. Następnego dnia obudził
pociechy zapach naleśników. Wołały ja chce dwa, a ja trzy. Wiedziałem, że to
najlepszy sposób na pobudkę. Córcia lubi z miodem, a my chłopaki z Dżemem Owocowym Prospona Firmy Ambasador 92. Dżem ma fajną
konsystencję i nie wypływa z naleśników. Ma delikatny smak i czuć w nim owoce.
Po prostu nie jest zbytnio przesłodzony. Po śniadaniu poszliśmy na sanki, by
zaczerpnąć świeżego zimowego powietrza. Ubawiliśmy się za wszystkie czasy, bo
codzienne obowiązki zabierają nam co najprzyjemniejsze. Człowiek stale
zabiegany, a czas ucieka. Dzieciństwo mija, a rodzic żyje z boku. W dalszej
części dnia zrobiliśmy bułeczki drożdżowe nadziane Kremem Orzechowym Do Zapiekania. Byliśmy bardzo ciekawi czy nam udały się. Wyjmując z
piekarnika ślinka nam leciała. Pachniało w całym domu, ale musiały wystygnąć,
by nas nie rozbolały brzuchy. Pamiętam jak babcia zawsze nas ostrzegała i
chowała przed nami do wystygnięcia. Mieliśmy pyszny podwieczorek. Bułeczki i
malinowa herbatka to pychotka twierdzili moi pomocnicy. Mówiły mamy fajnego
tatę, który piecze pyszne bułeczki. Miło było to usłyszeć.
środa, 23 stycznia 2019
Fotografie
Znajomy
bardzo lubi fotografować. Na początku były to tylko takie zdjęcia dla siebie i
rodziny, ale z czasem tak go to wciągnęło, że zaczął się starać i zasłynął w
najbliższych okolicach z tego. Coraz więcej ludzi zamawiało u niego zdjęcia
ślubne, komunijne czy na chrzest, a także z okazji innych uroczystości.
Niedawno kiedy go spotkałam powiedział mi, że ma niedługo wystawę fotograficzną
w naszym mieście, ale także w innych miastach się szykują. Ucieszyłam się
bardzo, ponieważ jego zdjęcia naprawdę zachwycają. Wiedział, że zajmuję się
wypiekami i zapytał mnie przy okazji, czy nie zrobiłabym dla niego trzech ciast
na najbliższą wystawę. Zgodziłam się chętnie i zaraz po powrocie do domu
zaczęłam się zastanawiać co mogłabym upiec. Wykorzystując produkty marki Ambasador 92 wymyśliłam sobie ciasto z jabłkami, z kremem do zapiekania orzechowym, a także
dropsami do zapiekania caco barry. Coś nowego, ale smacznego. Mam nadzieje, że
ludzie, którzy przyjdą na wystawę, a także sam fotograf będą zadowoleni.
Znajomy wspomniał mi także, że jeśli to się uda i w innych miastach także dojdą
do skutku jego wystawy, a wiem, że tak będzie, to też zamówi u mnie ciasta.
Wie, że taki poczęstunek przyciąga ludzi, dzięki temu może ktoś nowy go
dostrzeże i jego wspaniałe dzieła jakimi są jego zdjęcia.
poniedziałek, 21 stycznia 2019
Dziadkowie
Dzień babci
i dziadka obchodzimy zawsze w styczniu, a dokładniej 21 i 22 stycznia. W związku
z tym, że wypada to w poniedziałek i wtorek to większość odwiedzała swoich
dziadków w weekend. Moja mama w tym roku nie czuła się najlepiej dlatego
poprosiła mnie abym jej upiekła jakieś ciasto, aby miała czym poczęstować wnuki
jak do nich przyjadą. Postanowiłam, że zrobię roladę z kremem russel oczywiście
z marki Ambasador 92. Najpierw naszykowałam sobie masę jajeczną i do tego
dodałam resztę składników. Upiekłam ciasto, zawinęłam i zabrałam się za krem russel, który idealnie nadaje się między innymi do rolad. Podrzuciłam go
rodzicom już w piątek wieczorem, aby od samego rana w sobotę byli gotowi na
gości. Nie pomyliłam się, ponieważ w sobotę przed południem przyjechała
pierwsza wnusia do nich. Siostra z rodziną wybrali się do rodziców na cały
dzień, jak za każdym razem zresztą. Moi rodzice maja jedenaścioro wnucząt i są
bardzo szczęśliwi z tego powodu. Często ich odwiedzają, dwoje z nimi mieszka,
także nie nudzi im się. Najstarsza ich wnusia lubi eksperymentować w kuchni i
przywiozła dziadkom własnoręcznie zrobioną bezę. Pięknie była udekorowana ,a
krem po prostu pychotka. Ma 12 lat i już taki talent. Cała
rodzina i jej kibicuje i cieszy się z jej sukcesów małych i dużych. Zawsze jest chwalona jak zrobi coś smacznego i fajnego.
Karnawał
Małe szaleństwo
w karnawale. Zamówiłem przez sklep internetowy dla mojej żony sukienkę w jej
ulubionym kolorze i siedziałem cicho. Dwa dni później wręczyłem jej kwiaty i
zdradziłam, że idziemy na bal karnawałowy. Dawno nie była taka szczęśliwa. Sam
nie mogłem doczekać się tego balu. Dawno razem nie wychodziliśmy. Nadszedł ten
magiczny dzień. Moja żonka wyglądała przepięknie jak księżniczka. Była
czarująca. Miejsce w którym odbywał się bal było ciekawe. Cieszyłem się, że
było dużo miejsca na parkiecie, bo uwielbiam tańczyć z moją ukochaną małżonką.
Bawiliśmy się do białego rana. Byliśmy miło zaskoczeni, gdy otrzymaliśmy od
naszych przyjaciół dedykację z życzeniami i piosenkę. Nie pamiętam tak udanej
imprezy. Wybawiliśmy się za wszystkie czasy. Organizatorzy zadbali również o
wyjątkowe menu. Dania były wyborne. Powiem szczerze, że nie jadłem do tej pory
tak wykwintnych dań. Wszystko nam smakowało. Słyszałem jak inni mówili, że
jednak można liczyć na Firmę Ambasador 92, która nigdy nie zawodzi. Wcześniej nie słyszałem o
tej firmie. Sernik w Polewie Białej Cover miał wyśmienity smak, a znikał w mig. Maleńkie
ciasteczka francuskie z Dżemem Owocowym Prospona też pychota. Niestety ja jestem
łasuchem na słodkości. Potrafię rozpoznać, że były wykonane z dobrej jakości produktów.
Puszystość i smak był naturalny. Coś dobrego jak domowe. Udany i nie zapominany
bal będziemy pamiętać. Zyskaliśmy również na tym, że poznaliśmy Firmę Ambasador 92,
która króluje w naszej kuchni. Produkty ułatwiają nam przygotowanie posiłków.
Cenimy nasze zdrowie, bo jest dla nas najważniejsze. Polecam i życzę smacznego.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)