Zosia zaprosiła do siebie koleżanki i po szkole
kiedy odrobiły lekcje zaczęły bawić się w domek. Miały w pokoju domek dla
lalek, ale chciały czegoś więcej i dlatego zrobiły swój własny w pokoju.
Najpierw zaczęły organizować pokój i sypialnię,
na końcu była kuchnia, ponieważ jak same powiedziały, tam jest zawsze
najwięcej pracy. Nie tylko przy jej tworzeniu, ale w ogóle gotowanie, pieczenie
i tym podobne zajęcia. Przyszły aby im dać kilka rzeczy do ich kuchni, ponieważ
chciały taką trochę prawdziwą jak same stwierdziły. Wzięły pasty do lodów,
patyczki do lizaków, ser krajanka, prażynki do nadzień i dekoracji a na półce
gdzie wszystko ładnie ułożyły zdobiły napis marka Ambasador 92. Wiedziały, że u
nas zawsze korzystamy z produktów marki Ambasador 92. Potem było tylko słychać
jak ze sobą rozmawiają. Jedna była mamą, druga tatą, a trzecia ich dzieckiem.
Bardzo miło i sympatycznie się ze sobą rozmawiały i bawiły. Trzeba przyznać, że
jednak dzieci jak chcą to potrafią się bawić grzecznie. Była praca, szkoła, zabawa,
obowiązki, nawet rozmowy na temat rachunków i oszczędności. Najfajniejsze
jednak w tej zabawie były zakupy. Przyszły do naszej prawdziwej kuchni i
wyjmując produkty z szafek robiły zakupy, kupowały produkty spożywcze i podczas
nich była dyskusja co do czego im potrzebne. Plany na najbliższy tydzień.
Naprawdę fajna zabawa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz