Koniec listopada to oczywiście ostatki, Andrzejki
jak kto woli. W każdym bądź razie ostatnia zabawa przed adwentem i świętami
Bożego Narodzenia. Choć w tych czasach nawet w adwencie czy poście są zabawy,
imprezy, dyskoteki. Wcześniej tak nie było, jak były ostatki to było koniec z
imprezami różnego rodzaju. Wszystko pozamykane. Wtedy się czuło, że to są
ostatki, że post czy adwent to post, czas, kiedy nie ma zabawy, a po
zakończeniu tego okresu, aż miło było znowu jechać lub iść gdzieś się pobawić.
Człowiek jak to się mówi był wyposzczony więc inna była zabawa. Cieszyło się
bardzo i nie można się było doczekać pierwszej dyskoteki czy imprezy po kilku
tygodniach. Teraz człowiek nie oszukując się woli jakieś typowe domówki. Tak
też było tym razem na Andrzejki. Spotkaliśmy się w kilka par w domu, każdy coś
tam przygotował. Jedni coś na gorąco, inni przystawki, jeszcze inni napoje. Ja
zaoferowałam się oczywiście ze słodkościami. Zrobiłam ciasto z toffi argentyńskim, biszkopt z truskawkami w syropie i prażynkami do nadzień i dekoracji. Wykorzystałam do tego oczywiście produkty z marki Ambasador 92. Na
początek imprezy każdy wypił kawę z syropem do kawy MIXYBAR karmelowym aby się
pobudzić. Imprezka była spokojna, ale fajna i na wesoło jak zwykle w naszym
towarzystwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz