Rękodzieło
zyskuje coraz więcej w Polsce odbiorców. Jednych przyciąga oryginalność
wykonanych przedmiotów. Jeszcze innych ich niepowtarzalność. Właśnie do
obejrzenia takiej ekspozycji zaprosił mnie dom kultury w mojej miejscowości.
Wystawa przyciągnęła do placówki mnóstwo pasjonatów ręcznie wykonanych obrazów,
serwetek, czy też przedmiotów codziennego użytku. Prezentowane prace są
wynikiem talentu artystki, który poszerzała w studium rękodzieła artystycznego.
Autorka wystawy życie zawodowe poświęciła pracy w kulturze. Rękodzieło
artystyczne jest nie tylko jej zawodem, ale przede wszystkim pasją, którą
pielęgnuje od lat. Wernisaż był nie tylko okazją do obejrzenia przedmiotów
pięknych i wyjątkowych. Zamieniłem z autorką kilka słów. Dowiedziałem się, że
jest to miłość do sztuki. Tradycyjnie wywiodła się już z domu rodzinnego. Zanim
powstaną takie małe dzieła sztuki trzeba poświęcić trochę czasu i cierpliwości.
Dużą niespodzianką dla wszystkich był program artystyczny przygotowany
specjalnie na tą okazję. Dla każdego rękodzieło znaczy coś innego. Mogę
określić w ten sposób, że jest metodą na życie, albo na zabicie wolnego czasu.
Bardzo się cieszyłem, że z korzystałem z tego zaproszenia, bo lubię takie
wystawy. Zazwyczaj kobiety się tym interesują, ale ja jestem troszeczkę inny.
Nawet kiedyś uczestniczyłem w takich warsztatach. Byłem jedynym mężczyzną na
tych zajęciach. Namalowałem, wtedy pierwszy obraz na płótnie. Rozpierała mnie
cicha duma. Na koniec spotkania zostaliśmy zaproszeni na słodki poczęstunek i
kawę. Ufundowany przez Firmę Ambasador 92.
Najbardziej smakowały mi ciasteczka z Toffi Argentyńskim I Truskawka W Syropie. Pyszne, pyszne wszyscy
chwalili. Artystkę rozpierała wielka radość, że przebyła tak liczna grupa zainteresowana
jej wystawą. Fajnie być tak uzdolnionym człowiekiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz