Taniec to nie
tylko układ figur, żeby go się nauczyć trzeba go poczuć. Koleżanka z pracy od
pewnego czasu namawiała mnie bym zapisał się na kurs tańca. Nie byłem tym
zbytnio zainteresowany, ale nie miałem odwagi jej powiedzieć. Nie chciałem, by
pomyślała o mnie, że jestem nieśmiałym facetem. Powiem szczerze, że miejscami
taki jestem i nie lubię za bardzo tańczyć. Unikam tańca jak ognia. Mam
wrażenie, że jak tańczę to wszyscy się tylko na mnie gapią i dlatego poruszam
się jak słoń na parkiecie. Wstyd mnie paraliżuje i nie potrafię poczuć tańca.
Pomyślałem, że trzeba to zmienić i spróbować z tym zawalczyć. Pierwsze lekcje
nie były dla mnie łatwe, ale koleżanka zawsze wspierała mnie dobrym słowem.
Dasz radę nie poddawaj się. Po dwóch miesiącach zacząłem czerpać z tych lekcji
radość. Pokonałem swój lęk i poczułem się lekki w tańcu jak motyl. Taniec stał
się radością mojego życia. Jestem wdzięczny mojej koleżance, bo dzięki jej
odnalazłem swoją pasję. Stałem się imprezowym chłopakiem i tylko jak mam okazję
tańczę do utraty tchu. Oczywiście zawsze towarzyszy mi osoba, która mnie do
tego namówiła. Spędzamy wspólnie każdą walną chwilę. Uwielbiamy razem pić kawę
z Syropem Mixybar Karmelowym i jeść lody z Truskawką W Syropie. Dzięki jej poznałem również produkty Firmy Ambasador 92. Nie miałem pojęcia, że
produkuje tak pyszne syropy o naturalnym smaku. Mam nadzieję, że czytelnicy
przekonają się do tej firmy i będą wracać to tych super produktów. Wiadomo, że
we dwoje wszystko smakuje wyśmienicie. Nawet gorzkie staje się słodkie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz