poniedziałek, 20 listopada 2017

Pomocna dłoń

Znajoma jest policjantką. Spotkałyśmy się któregoś dnia, przez przypadek w markecie i przy tej okazji postanowiłyśmy usiąść w kawiarni i porozmawiać. Zamówiłyśmy sobie kawę i ciastka z truskawką w syropie. Zaczęła opowiadać troszkę o swojej pracy, oczywiście tylko to co mogła powiedzieć. Powiedziała, że ostatnio, kiedy pogoda już dokucza, postanowiła zrobić dobry uczynek. Wiem, że ma dobre serce, miała takie odkąd tylko pamiętam. Zawsze wszystkim pomagała i współczuła. Tak jej zostało do dnia dzisiejszego. Teraz, gdy jest coraz zimniej, na każdą służbę zabiera ze sobą termos z gorącą herbatą, i kawę z syropem do kawy MIXYBAR karmelowym, marki Ambasador 92, kubki i dużo kanapek. Po co? Gdy tylko mają interwencję wobec bezdomnego, a ten nie pozwala się odwieźć do schroniska, to daje mu kubek gorącej herbaty, lub kawy z syropem do kawy MIXYBAR karmelowym, aby choć w ten sposób się ogrzał, a także kanapkę, bo zapewne od kilku dni nic nie jadł. Ludzie się dziwią, dlatego to robi, bo przecież to zwykłe "lumpy". Ale dla niej to ogromna radość, gdy widzi wdzięczność w oczach tych ludzi, bo czuje wtedy, że jest policjantką z powołania. Ale dla wielu osób i tak jest „psem", którego praca nikomu nie jest potrzebna, bo potrafi tylko karać. Taki to już zawód, którego nie wszyscy doceniają i rozumieją. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz