Zostałam zaproszona na Puchar Polski Gali Boksu do
moich siostrzeńców. Tym razem odbywała się u nas więc mogłam skorzystać z
zaproszenia, nie trzeba było jechać jak zwykle w drugi koniec Polski. Trenują
już długo, ale mimo wszystko zawsze przed takimi wydarzeniami się stresują.
Rodzice zawsze im tłumaczą i podtrzymują na duchu, wspierają i pomagają przez
to wszystko przejść. Tak szczerze to byłam pierwszy raz na takiej gali i nie
wiedziałam nawet za bardzo czego mogę się spodziewać i jak to naprawdę wygląda.
Każdy uczestnik miał przy sobie jakiś plecak a w nim jakieś ukryte jedzonko,
aby się posilić, poprawić swoją uwagę i siłę. Jedni mieli po prostu owoce, inni
słodycze, jeszcze inni zwykłe kanapki. Jak zauważyłam sporo osób nosiło ze sobą
lizaki na bardzo fajnych patyczkach do lizaków. Dorośli pili kawę z syropem do kawy MIXYBAR karmelowym, która była dostępna dla każdego. Do tego można było
wziąć sobie kawałek ciasta z truskawkami w syropie, lub toffi argentyńskim.
Sponsorem tych słodkości i zarazem pyszności była marka Ambasador 92. Chętnych
było cały czas dużo. Nasi chłopcy zajęli pierwsze, drugie i trzecie miejsce w
różnych kategoriach, a nie ukrywam, że kilka ich było. Puchar trwał praktycznie
cały dzień, ale warto było posiedzieć, popatrzeć i kibicować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz