poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Wieniec dożynkowy

Sierpień się kończy, zbliża się wrzesień, a co za tym idzie, dożynki w naszej gminie i naszej miejscowości. Jak wiadomo trzeba przygotować wieniec dożynkowy, a na to potrzeba trochę czasu, dlatego codziennie wieczorem spotykamy się w świetlico – remizie i pleciemy powoli nasz wieniec. Na szczęście przychodzi sporo osób, ale i tak praca nie idzie bardzo szybko, ponieważ w tym roku wieniec jest wyjątkowo duży i pracochłonny. Aby umilić sobie ten czas, każda innego dnia przynosi ze sobą jakąś przekąskę w postaci, na przykład piernika, ciasteczek z kemem czekoladowym gotowym, kanapeczek z chlebem orkiszowym, szarlotkę z jabłkiem prażonym, a wszystko robione ze składników marki Ambasador 92. Z takimi smakołykami szybciej i przyjemniej mija czas i oczywiście praca, czyli plecenie naszego wieńca dożynkowego. Panowie przywieźli nam zboże, ale na tym ich praca się nie skończyła, ponieważ pomagają nam także w układaniu i obcinaniu kłosów tak aby można było je przymocować do konstrukcji. Jest naprawdę fajnie i wesoło, ponieważ każdy powie coś ciekawego i śmiesznego i czasem to aż boki bolą od śmiechu. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nasza mała miejscowość się jednoczy i potrafi razem współpracować. Podczas plecenia wieńca są oczywiście rozmowy związane z organizacją dożynek i związanych z nim spraw i podział obowiązków. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz