piątek, 11 sierpnia 2017

Gofrownica

Moja siostra miała niedawno urodziny i z tej okazji postanowiła zafundować sobie prezent w postaci gofrownicy. Jej dzieci, mąż i ona także bardzo lubią je jeść, dlatego właśnie podjęła taką decyzję. Do tej pory, kiedy mieli ochotę na gofry po prostu jechali gdzieś do kawiarni, bądź budki i kupowali sobie, ale stwierdziła, że wreszcie pora na to, żeby samemu robić je w domu. Taniej, szybciej i częściej przede wszystkim. Przez pierwsze dni jak zakupiła sprzęt gofry były codziennie, raz z marmoladą i nadzieniem, innym razem z gotowym kremem czekoladowym, które zakupiła w firmie Ambasador 92. Jeszcze innym razem z bitą śmietaną, czy po prostu same. Najbardziej zachwycone były dzieci, ponieważ mogły jeść do woli, to jeszcze co najważniejsze mogły zobaczyć na własne oczy jak się je robi i oczywiście pomóc w ich przygotowaniu. Codziennie prosiły mamę aby mogły już zrobić te gofry. O dziwo nie znudziły im się szybko i ciągle namawiały, aby znowu zrobić. Jeśli pojawiły się jacyś goście u nich w domu zawsze wtedy proponowali gofry i z chęcią pomagały w ich przygotowaniu. Kiedy ja ich odwiedziłam zaproponowali mi je z jabłkiem prażonym, muszę przyznać, że jadłam takie pierwszy raz i bardzo mi smakowały. Jednak jabłko prażone na gofrach t super sprawa. Naprawdę polecam, coś nowego i smacznego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz