piątek, 11 sierpnia 2017

Pielgrzymka do Częstochowy



Zawsze chciałem pójść na pielgrzymkę do Częstochowy, ale zwlekałem, aż w końcu zdecydowałem się to zrobić. Miałem w tym osobisty cel. Moja rodzina nie była zbytnio zadowolona, bo ostatnio trochę zdrowie mi szwankowało. Jestem uparciuchem i żadne argumenty nie były wstanie mnie od tego odwieść. Moje kochane córki bliźniaczki postanowiły mi towarzyszyć. Wiem doskonale, że to pomysł mojej żony. Dzięki temu będzie spokojniejsza. Kilka dni wcześniej zaczęliśmy się przygotowywać do tej szczególnej wyprawy. No i w drogę. Byłem tym faktem trochę podekscytowany. Nie myślałem, że będzie aż tylu parafian z naszej nie dużej parafii. Pierwsze dni pielgrzymki dały nam wszystkim w kość. Pogoda nas nie rozpieszczała, ale codzienna modlitwa i śpiew pieśni dodawała nam energii do pokonywania kolejnych kilometrów. Poznałem miłe osoby z którymi nawet się zaprzyjaźniłem. Jeszcze są ludzie na świecie którzy potrafią z człowiekiem porozmawiać i wesprzeć dobrym słowem. Obecnie ludzie żyją sami dla siebie i nie liczą się z bliźnim. Życie mnie tego nauczyło, że jak korzystają to cię wtedy znają. Miłe było zaskoczony, gdy w czasie trasy trafiały się rodziny i zapraszały nas na posiłek. Nie zapomnę starszej rodziny i pani Krysi, która do kawy podała nam Piernik Z Kremem Czekoladowym. Pielgrzymi szeptali jakie to dobre i kruche. Pytali się tej pani robi ten super krem. Powiedziała, że kupuje Gotowy Krem Czekoladowy Firmy Ambasador 92 to dobry produkt, który można polecić. Byłem z siebie dumny, gdy dotarliśmy do Częstochowy. Mogłem uczestniczyć w tej pięknej mszy na którą tak długo czekałem. Była to dla mnie dostojna chwila. Mogłem podziękować za opiekę nad rodziną i zdrowie. Prosiłem o błogosławieństwo na następne lata życia. Nigdy nie zapomnę tej pielgrzymki. Jeśli zdrowie mi pozwoli pójdę jeszcze raz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz