piątek, 9 grudnia 2016

Sen



Przez las ciemny, przez las dziki wędrowała Myszka Miki, aż tu wilk zębami kłapie, czekaj Miki ja Cię złapię. Biegnie Miki ledwo żywa. Baba-Jaga palcem kiwa. Chodź tu Miki, chodź niebożę. Baba-Jaga Ci pomoże. A w komórce już siedziała. Kasia mała i płakała. Co ja zrobię? Baba-Jaga zje nas obie. Nie płacz Kasiu, Kasiuleńko. uciekniemy przez okienko. Uciekniemy nocką ciemną. Myszka Miki razem ze mną. Jak mówiły tak zrobiły. Domek Jagi opuściły. I uciekły nocką ciemną. Myszka Miki razem ze mną. O matko to był tylko sen, a ja myślałem, że to rzeczywistość. Czułem się jak w prawdziwej bajce. Przypomniały mi się zaraz zajęcia na świetlicy. Chodziłem na nie w piątej klasie Szkoły Podstawowej. Pani Ania uczyła nas różnych piosenek i wierszyków. Podczas zabawy potrafiła naśladować ruchy wilka. Kłapać zębami. Czasami miałem strach przed oczami, bo nie wiedziałem, że robiła to żartami. Mały chłopiec ma bogatą wyobraźnie, która daje dużo do myślenia i do strachu. Podczas zajęć częstowano nas herbatnikami i mlekiem. Dziwny traw, w tym śnie ujrzałem ogromne ilości ciast. Nawet pamiętam nazwę Firmy Ambasador 92 utkwił mi w pamięci. Na samą myśl zjadłbym Ciasto Czekoladowe i Słodkie Bezy. Ślinka leci mi do dziś. Marzenia spełniają się, a po części sny też. Kolega zaprosił mnie do swojego domu tego dnia na kawkę i pyszne Ciasteczko Piaskowe z Gorzką Polewą Czekoladową. Sami widzicie stało się to realne. Dziwne, ale prawdziwe. Tylko wilka i Baby- Jagi nie było w realnym świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz