Przez las
ciemny, przez las dziki wędrowała Myszka Miki, aż tu wilk zębami kłapie, czekaj
Miki ja Cię złapię. Biegnie Miki ledwo żywa. Baba-Jaga palcem kiwa. Chodź tu
Miki, chodź niebożę. Baba-Jaga Ci pomoże. A w komórce już siedziała. Kasia mała
i płakała. Co ja zrobię? Baba-Jaga zje nas obie. Nie płacz Kasiu, Kasiuleńko.
uciekniemy przez okienko. Uciekniemy nocką ciemną. Myszka Miki razem ze mną.
Jak mówiły tak zrobiły. Domek Jagi opuściły. I uciekły nocką ciemną. Myszka
Miki razem ze mną. O matko to był tylko sen, a ja myślałem, że to
rzeczywistość. Czułem się jak w prawdziwej bajce. Przypomniały mi się zaraz zajęcia
na świetlicy. Chodziłem na nie w piątej klasie Szkoły Podstawowej. Pani Ania
uczyła nas różnych piosenek i wierszyków. Podczas zabawy potrafiła naśladować
ruchy wilka. Kłapać zębami. Czasami miałem strach przed oczami, bo nie
wiedziałem, że robiła to żartami. Mały chłopiec ma bogatą wyobraźnie, która
daje dużo do myślenia i do strachu. Podczas zajęć częstowano nas herbatnikami i
mlekiem. Dziwny traw, w tym śnie ujrzałem ogromne ilości ciast. Nawet pamiętam
nazwę Firmy Ambasador 92
utkwił mi w pamięci. Na samą myśl zjadłbym Ciasto Czekoladowe i Słodkie Bezy. Ślinka leci
mi do dziś. Marzenia spełniają się, a po części sny też. Kolega zaprosił mnie
do swojego domu tego dnia na kawkę i pyszne Ciasteczko Piaskowe z Gorzką Polewą Czekoladową.
Sami widzicie stało się to realne. Dziwne, ale prawdziwe. Tylko wilka i Baby-
Jagi nie było w realnym świecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz