środa, 13 stycznia 2016

WOŚP



Dziś miałem przyjemność brać udział w dwudziestym czwartym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Gdy to wszystko się zaczęło byłem małym chłopcem. Minęły już lata i do tej pory świętuje ten dzień. Jestem wolontariuszem, bo lubię pomagać innym ludziom. Wspieram takie akcje w miarę możliwości. Zaraziłem tym również swoją rodzinę i przyjaciół. Kilka dni wcześniej piekę swoje słynne ciasteczka oraz inne CIASTA. Do przygotowania ich wykorzystuje produkty Firmy Ambasador 92. Takie jak Mąka, Jaja Cukier Oraz Polewy. Ozdabiam je Kolorowymi Posypkami tej firmy. Moim zdaniem są to produkty dobrej jakości, które spełniają moje oczekiwania. Cieszy mnie to, że w takim dniu mogę osłodzić ludziom chwile. Uczestnicy zajadają się słodkościami a w zamian za to przekazują złotówki na szczytny cel. Zachwalają je i proszą o przepis. Sprawia mi to wielką radość. Ofiarowałem, także na licytację obraz malowany własnoręcznie. Malowanie to moja wielka pasja, która daje mi wiele przyjemności. Dzień pełen wrażeń i emocji. Nie myślałem, że przybędzie tyle ludzi wszystko poszło po mojej myśli. Odbył się, także pokaz cyrkowy. Brała w nim udział moja córeczka. Wspaniale rozbawili publiczność swoimi wygłupami. W nagrodę otrzymali gromkie brawa. Ten dzień umilały nam występy muzyczne i wokalne. Wszyscy dali z siebie wszystko by uczcić ten szalony dzień. Wszystko po to by pomóc innym. Wielką niespodzianką dla wszystkich był tort i gorąca Pyszna Kawa Bonita Cafe, który przygotowały nasze panie. Niebo w gębie. Trzeba spróbować, żeby się przekonać. Oczywiście wykonały go z produktów Firmy Ambasador 92, którą sam im wcześniej poleciłem. Jestem wiernym konsumentem Marki Ambasador 92. Gdy wybiła dwudziesta udaliśmy się na światełko do nieba, by podziękować za przybycie i zaprosić na następny rok. Warto pomagać i widzieć uśmiech u ludzi potrzebujących. Dla mnie to doskonała nagroda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz